Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

KWIECIEŃ 2008, NUMER 635

Strona główna


Lista mailingowa
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o nowościach w miesięczniku ZNAK i wydarzeniach organizowanych przez SIW Znak wpisz swój e-mail.

 


ZDARZENIA – KSIĄŻKI – LUDZIE





Czy katolik może być brytyjskim premierem?


(fragment)

WOJCIECH LUBOWIECKI

Wielka Brytania szczyci się wielonarodowym i wielowyznaniowym charakterem własnego społeczeństwa oraz swoją tolerancyjnością. Dlaczego zatem brytyjskie prawo nadal – w dobie politycznej poprawności – akceptuje anachroniczny zakaz ożenku następcy tronu z katoliczką, pod groźbą utraty królewskiego dziedzictwa? Dlaczego policja nie reaguje, gdy, zgodnie z wielowiekową tradycją, mieszkańcy angielskiego miasteczka Lewes palą co roku kukłę papieża, mimo że podżeganie do nienawiści na tle religijnym stanowi nową kategorię przestępstwa? Dlaczego wreszcie Tony Blair zwlekał z przejściem na katolicyzm do momentu złożenia urzędu? Otóż między innymi dlatego, że od czasów religijnych prześladowań i udaremnienia katolickiego zamachu na króla i parlament w 1605 roku, angielski establishment podchodzi do katolików we własnych szeregach z dozą nieufności i podejrzliwości. Słynni konwertyci, chcąc nie chcąc, noszą w sobie piętno zdrajców. Czy zatem brytyjskiemu premierowi nadal nie wypada albo, co gorsza, nie wolno być katolikiem?

Pytanie jest z pozoru retoryczne. Katolicy mogą ubiegać się o najwyższy polityczny urząd w Wielkiej Brytanii. W praktyce jednak nigdy nie doszło do tego, by gospodarzem na Downing Street pod numerem 10 był – jak to się mówi na Wyspie – papista. Pięć lat temu wydawało się, że przełamanie tej tradycji jest tylko kwestią czasu. Liderem opozycji był wówczas szef konserwatystów, Ian Duncan Smith, który przeszedł na katolicyzm; liderem partii liberalnej inny katolik, Charles Kennedy, a premierem, jak wiemy, bliski katolicyzmowi Blair. Dwaj pierwsi nie zostali premierami, a premier Blair nie został katolikiem; przynajmniej w trakcie kadencji. Dziś stara tradycja ma się dobrze: premierem jest prezbiterianin; przywódcą opozycji anglikanin, szefem liberałów ateista. Problem katolickiego premiera zaprząta więc głowę jedynie konstytucjonalistom.

Ci ostatni wskazują na pewien problem natury prawnej. Zgodnie z aktem emancypacyjnym z 1829 roku, katolikom nie wolno doradzać monarsze w sprawie wyboru biskupów anglikańskich. Ponieważ jest to przywilej premiera (to świecki premier ma zasadniczy głos w sprawie nominacji biskupich!), zatem powinno to wykluczać katolików (tylko katolików; innych wyznań to ograniczenie nie dotyczy) z grona kandydatów do tej funkcji. Gdyby katolik został premierem albo premier katolikiem, to bez wątpienia wywołałby konstytucyjny kryzys, stawiając pod ścianą co najmniej prawników, a w ostateczności parlament. Do poszukującego nowej duchowej drogi Blaira dochodziły więc prośby, by nie otwierał puszki Pandory.

O bliskich związkach Tony’ego Blaira – ochrzczonego i wychowanego w wierze anglikańskiej – z Kościołem rzymskim wiadomo było od dawna. Jego żona, Cherie Booth, jest katoliczką, podobnie jak ich dzieci. Od lat Blairowie w każdą niedzielę chodzili razem na mszę świętą, a w wywiadach udzielanych jeszcze przed zwycięstwem wyborczym w 1997 roku Tony Blair mówił o sobie jako o chrześcijaninie ekumenicznym. W jego rozumieniu katolicyzm i anglikanizm oddziela cienka kreska, czego dowodzi to, że w latach 90. przystępował razem z bliskimi do komunii. Dopiero w 1996 roku przywołał go do porządku kardynał Basil Hume. Po przeniesieniu na Downing Street państwo Blairowie chodzili regularnie do pobliskiej katedry westminsterskiej, świątyni abpa Hume’a, przewodniczącego episkopatu Anglii i Walii, i jego następcy, kardynała Cormaca Murphy’ego O’Connora. Ten ostatni czuwał nad procesem konwersji premiera, osobiście przyjmując go do Kościoła w swojej prywatnej kaplicy 21 grudnia 2007 roku.

Blairów były zamachy z 11 września 2001 roku. Po nich, ze względów bezpieczeństwa, rodzina premiera nie mogła się już pojawiać regularnie w lokalnym kościele. Niedzielną mszę świętą odprawiał dla nich na Downing Street przysłany przez kardynała franciszkanin ojciec Michael Seed, nazywany „apostołem osobistości” ze względu na listę słynnych nazwisk, które przygotował do przejścia na katolicyzm. Podobnie w trakcie weekendów w Chequers, podmiejskiej rezydencji premierów, Blairowie mogli liczyć na kapelana z pobliskiej bazy wojsk lotniczych RAF, ks. Johna Walsha. W lutym 2003 roku rodzinę Blairów przyjął w Watykanie Jan Paweł II. Po części oficjalnej, w trakcie której Papież strofował brytyjskiego premiera za planowaną inwazję na Irak, Blairowie zostali zaproszeni do prywatnej kaplicy na mszę świętą. Powtarzana często wersja mówi o tym, że Ojciec Święty udzielił wówczas Blairowi komunii. Inne źródła podają, że Blair przyjął sakrament z rąk papieskiego sekretarza, wówczas biskupa, ks. Stanisława Dziwisza, za wiedzą i przyzwoleniem Papieża.

Więcej na łamach kwietniowego „Znaku”

Zamów numer

WOJCIECH LUBOWIECKI, ur. 1965, dziennikarz, były korespondent RMF FM w Londynie, były wiceszef Polskiej Sekcji BBC, w latach 2003– 2005 korespondent BBC w Brukseli.

 

 

POCZĄTEK STRONY

Szukaj na stronach Wydawnictwa ZNAK

 

 

 


E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

© Copyright by SIW ZNAK Sp. z o.o.
Strona wykonana przez Akrateia Inc.