Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

LUTY 2008, NUMER 633

Strona główna


Lista mailingowa
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o nowościach w miesięczniku ZNAK i wydarzeniach organizowanych przez SIW Znak wpisz swój e-mail.

 


ZDARZENIA – KSIĄŻKI – LUDZIE





O zbawieniu „niewiernych” i pomyłkach Kościoła


(fragment)

PIOTR SIKORA


Bernard Sesboüé,
Poza Kościołem nie ma zbawienia.
Historia formuły i problemy interpretacyjne
,
tłum. Agnieszka Kuryś,
W drodze, Poznań 2007

Czy ludzie nienależący do Kościoła mogą dostąpić zbawienia?

Sądząc z badań socjologicznych, dla większości katolików i w Polsce, i na świecie odpowiedź jest oczywista: tak. Tę zdecydowaną pozytywną odpowiedź można uzasadnić, odwołując się do wielu wypowiedzi ostatniego soboru oraz papieży epoki soborowej i posoborowej. Formułą „poza Kościołem nie ma zbawienia” posługują się już chyba tylko skrajni konserwatyści, stanowiący margines Kościoła katolickiego. Po co zatem czytać dość grubą książkę podejmującą przebrzmiały, zdawałoby się, problem?

Historia formuły „extra Ecclesiam nulla salus” jest jednak nie tylko historią niezwykle ważnego problemu teologicznego – może ona także wywrócić do góry nogami nasz powszedni stosunek do urzędu nauczycielskiego Kościoła. Oto bowiem francuski teolog i historyk dogmatu Bernard Sesboüé SJ jasno i precyzyjnie pokazuje, że dzisiejsza pozytywna odpowiedź na pytanie o zbawienie niechrześcijan (a nawet niekatolików) jawi się jako sprzeczna z nauczaniem wielu Ojców Kościoła, orzeczeniami średniowiecznych soborów czy papieży. Augustyn, gigant myśli chrześcijańskiej, nie wzdragał się przed stwierdzeniem, że nawet ci, którzy nie znają Ewangelii bez swojej winy, idą na zatracenie. A cóż powiedzieć o uroczystych orzeczeniach papieża Bonifacego lub Soboru Florenckiego, które stwierdzają, że posłuszeństwo biskupowi rzymskiemu konieczne jest do zbawienia (Bonifacy) i że „nikt – jakichkolwiek by jałmużn nie udzielał, nawet gdyby dla imienia Chrystusa przelał swą krew – nie może być zbawiony, jeśli nie pozostaje w łonie Kościoła katolickiego i w jedności z nim” (Sobór Florencki).

A zagadnienie zbawienia poza Kościołem bynajmniej nie jest błahe – należy do samego centrum wiary chrześcijańskiej, zbiegają się w nim bowiem zasadnicze tematy: natury Bożego dzieła zbawienia, relacji Chrystusa i Kościoła, istoty samego aktu wiary; każde z rozstrzygnięć w rozważanej kwestii niesie ze sobą inny obraz Boga i inne spojrzenie na fundamenty ludzkiej kondycji. Jak jest zatem możliwe, że w tak ważkiej kwestii wypowiedzi urzędu nauczycielskiego zdają się sobie przeczyć (lub po prostu – przeczą)? Czy – jak twierdzą niektórzy tradycjonaliści – Kościół w czasie Vaticanum II i po nim odszedł od prawdziwej wiary ojców? A może trzeba postawić pytanie: jak to możliwe, że przez wiele wieków najznamienitsi myśliciele chrześcijańscy, papieże i sobory ośmielali się tak zdecydowanie posyłać w imieniu Boga w otchłań piekła miliony dobrych ludzi tylko za to, że nie uwierzyli w przesłanie Kościoła i nie wstąpili do niego – czasami w ogóle nie wiedząc o istnieniu chrześcijaństwa, czasami spotykając je w osobach krwawych konkwistadorów, a z reguły będąc wychowanymi w jakiejś innej tradycji religijnej jako najlepszej lub jedynie prawdziwej? Jak to możliwe, że przez tak długi czas Kościół oficjalnie głosił tak potworny obraz Boga? Jak to możliwe, że dopiero w XX wieku dotarło do chrześcijan przesłanie o Bogu, który kocha wszystkie swoje dzieci?

Upraszczam oczywiście, ale ten uproszczony obraz staje przed oczami każdemu, kto pobieżnie przeczyta odpowiednie, przywoływane wyżej, kościelne dokumenty. Aby uniknąć uproszczeń, potrzebna jest praca dobrego historyka – jakim jest na przykład Bernard Sesboüé – który by poddał teksty analizie, naświetlił kontekst ich powstania: mentalność epoki, ukryte założenia czy konkretne problemy, z którymi borykali się autorzy, wyjaśnił rzeczywisty sens wypowiedzi, który może odbiegać od znaczenia, jakie nam dziś narzuca się niemal naturalnie przy lekturze.

Więcej na łamach lutowego „Znaku”

Zamów numer

PIOTR SIKORA, dr, teolog i filozof, adiunkt w Katedrze Chrystologii Wydziału Teologicznego PAT.

 

 

POCZĄTEK STRONY

Szukaj na stronach Wydawnictwa ZNAK

 

 

 


E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

© Copyright by SIW ZNAK Sp. z o.o.
Strona wykonana przez Akrateia Inc.