|

CZY PAN BÓG
SPROWADZA DESZCZ?
Działanie Bożej Opatrzności najłatwiej dostrzec wówczas,
gdy czasem niespodziewanie udaje nam się umknąć
jakiemuś nieszczęściu. Co jednak z chwilami, gdy – równie
niespodzianie – dopada nas cierpienie? Co wreszcie
z tymi dość obojętnymi chwilami, na których upływa nam
codzienność? Jaką siłę
ma nasza modlitwa – czy może wpływać na Boskie wyroki? Czy Pan Bóg karze nas już w tym, doczesnym
życiu za nasze przewinienia?
Wszystkie te pytania zadajemy po to, by przynajmniej
spróbować zrozumieć, jak działa Opatrzność w naszym
życiu – zarówno poprzez głębokie analizy filozoficzno-teologiczne,
jak i poprzez żywe Jej doświadczenie, którym
dzielą się z nami wybitni świadkowie.
Od redakcji
Spis treści styczniowego „Znaku”
Red. Michał Bardel o nowym „Znaku” (plik mp3)
Zawsze jest trzecie wyjście
Z ojcem JACKIEM SALIJEM o Opatrzności
rozmawiają Adam Workowski i Michał Bardel
Prawda o Bożej Opatrzności jest taka, że swoją
opiekę nad nami Bóg sprawuje jako nad takimi,
jakimi nas stworzył, a stworzył nas istotami
rozumnymi, zdolnymi do wzajemnej solidarności,
zdolnymi do podjęcia odpowiedzialności zarówno
za siebie, jak i za innych.
Przeczytaj fragment
Wszystko jest w dobrych rękach
MAREK KITA
Uznanie Opatrzności Bożej wiąże się z jednej
strony z postawą ufności wobec Niewidzialnego,
z drugiej zaś – z poczuciem odpowiedzialności za
powierzone sobie zadania. Łączy ducha
dziecięctwa z dojrzałością.
Przeczytaj fragment
Boża Opatrzność z perspektywy filozoficznej
JACEK WOJTYSIAK
Determinizm przyrodniczy i społeczny głosi, że
każde wydarzenie jest wyznaczone przez jakieś
inne wydarzenie. Indeterminizm temu przeczy.
Obie doktryny jednak twierdzą, że w naszym
życiu mamy do czynienia z grą ślepych sił lub
z przypadkiem. Pogląd ten przezwycięża doktryna
o Bożej Opatrzności: ani ślepe siły, ani przypadek,
lecz Bóg kieruje biegiem zdarzeń przyrodniczych
i społecznych; nie naruszając autonomii
i twórczości „aktorów” tego biegu, prowadzi ich
do dobrego celu.
Przeczytaj fragment
DIAGNOZY
Demitologizowanie granicy.
Polska wchodzi do strefy Schengen
WOJCIECH LUBOWIECKI
W taki dzień jak 21 grudnia 2007 roku nie sposób
nie wychylić symbolicznej lampki już nieradzieckiego
szampana na pohybel tym, co przez lata terroryzowali
Bogu ducha winnego obywatela, który usiłował
przewieźć przez granicę – o zgrozo – buciki dla
dziecka czy dwa kilo pomarańczy.
Przeczytaj fragment
TEMATY I REFLEKSJE
Piszę dla przygody i uniesienia
Z EUSTACHYM RYLSKIM
rozmawia Beata Bereza
Kogo to interesuje, że młody debiutant pisze,
co zrobił, co zjadł, co widział, z kim się przespał
i gdzie potem poszedł? Pisanie o sobie ma sens
tylko wtedy, gdy mamy ku temu jakiś powód.
Powiedzmy sobie uczciwie, że najczęściej go nie
mamy.
Przeczytaj fragment
ZDARZENIA – KSIĄŻKI – LUDZIE
McSława – narkotyk dla mas?
JOANNA PETRY MROCZKOWSKA
O książce Jake'a Halperna Fame Junkies i amerykańskiej fascynacji sławą
Przeczytaj fragment
W następnym numerze:
O UCHODŹCACH
POCZĄTEK STRONY |