Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

STYCZEŃ 2008, NUMER 632

Strona główna


Lista mailingowa
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o nowościach w miesięczniku ZNAK i wydarzeniach organizowanych przez SIW Znak wpisz swój e-mail.

 


TEMAT MIESIĄCA:

Czy Pan Bóg sprowadza deszcz?



Zawsze jest trzecie wyjście
(fragment)

Z ojcem JACKIEM SALIJEM o Opatrzności

rozmawiają Adam Workowski i Michał Bardel


Prawda o Bożej Opatrzności jest taka, że swoją opiekę nad nami Bóg sprawuje jako nad takimi, jakimi nas stworzył, a stworzył nas istotami rozumnymi, zdolnymi do wzajemnej solidarności, zdolnymi do podjęcia odpowiedzialności zarówno za siebie, jak i za innych.

MICHAŁ BARDEL: Czym różni się chrześcijańska idea Opatrzności Bożej od tej wypracowanej w filozofii greckiej?

Wydaje się, że greckie myślenie o opatrzności miało swój początek w tym, że filozofów ogromnie fascynował panujący w świecie porządek. Przypisywali go sprawowanej przez bogów opatrzności. To bogowie – twierdzili greccy filozofowie – nadali światu porządek i nim kierują. Greckie pojęcie opatrzności kształtowało się wokół takich pojęć jak kosmos – logos – nomos. Porządek (kosmos) panujący w świecie jest dowodem jakiejś myśli (logos), która nadała temu światu prawa (nomoi). Jednak Grecy nie znali tak ważnej dla biblijnego obrazu świata prawdy, że jest on stworzony przez Boga.

Wydaje się, że to stąd właśnie biorą się trzy dość radykalne różnice między greckim a biblijnym ujęciem opatrzności. Po pierwsze: Grecy rozumieli potęgę boskich sił, które rządzą światem, nie zdawali sobie jednak sprawy z tego, że Boża Opatrzność wypełniona jest miłością. Po drugie: Wydaje się, że kosmos grecki, który istnieje od zawsze, nie zmierza do żadnego przekraczającego go celu; dopiero dzięki objawieniu, że świat jest stworzony przez Boga, mogła pojawić się idea, że dąży on do wyznaczonego przez Stwórcę celu, do tego, żeby stać się „nowym niebem i nową ziemią”. Wreszcie po trzecie: Grekom trudno było sobie wyobrazić, żeby Opatrzność Boska mogła się rozciągać nad wszystkim, aż do ostatniego szczegółu. Tę prawdę w sporze z chrześcijaństwem filozofowie atakowali najpierw. Przytoczę może Frontona z Cyrty (zm. ok. 166): „Ci chrześcijanie, cóż za dziwolągi wymyślają! Tego swojego Boga przedstawiają jako natręta niespokojnego, ciekawego aż zanadto, gdyż przy wszystkich czynnościach asystuje, po wszystkich miejscach się wałęsa, a nie jest w stanie oddać się jednemu, gdyż zajęty jest wszystkim, ani też wystarczyć ogółowi, gdyż pochłonęły go szczegóły”.

Fronton naiwnie sobie wyobraża, że albo-albo: albo ogólne rządy nad światem, albo zajmowanie się szczegółami. Celsusa z Aleksandrii denerwowała ponadto biblijna wiara, że człowiekiem Boża Opatrzność zajmuje się najszczególniej. Jego wypowiedź z roku ok. 178 Orygenes tak oto przedstawia: „Żydów i chrześcijan porównuje Celsus do gromady nietoperzy, do mrówek wypełzających z mrowiska, do żab zebranych wokół bagna, do robaków zebranych w kałuży i spierających się, kto jest największy. Twierdzą: to nam Bóg wszystko odkrywa i przepowiada. To o nas się troszczy i zabiega, lekceważąc świat cały, nie zajmując się ruchem gwiazd i wielką Ziemią. To do nas posyła swoich wysłanników zatroskanych o to, byśmy połączyli się z Nim na zawsze. Według Celsusa jesteśmy podobni do robaków, które mówią: Bóg istnieje, my zaś zajmujemy zaraz drugie miejsce po nim. Wszystko jest nam poddane: ziemia, woda, powietrze, gwiazdy. Wszystkie istnieją dla nas. Wszystko jest na nasze usługi. Łatwiej takie głupstwa znieść, gdy rozprawiają o nich robaki i żaby, niż kiedy mówią tak Żydzi i chrześcijanie”.

Zobaczmy, że struktura zarzutu jest ta sama: jak można Bogu przypisywać szczegółową opatrzność, choćby tylko nad ogółem ludzi, skoro się zajmuje całym światem?

ADAM WORKOWSKI: Chrześcijańscy apologeci nie polemizowali z Seneką czy z Markiem Aureliuszem, ale do polemiki wybierali wygodnych przeciwników. Lecz może zamiast przypominać te ostre i czasem niezbyt mądre głosy ze strony stoickiej, warto byłoby pokazać mądrość starożytnych – przypomnieć, że już u Platona ten, który rządzi światem, jest dobry, a dobro z natury rzeczy jest źródłem miłości. U stoików natomiast cały świat jest zarządzany rozumnie, my znajdujemy w nim swoje własne piękne miejsce, a każda rzecz wokół nas jest elementem ładu opatrznościowego. Marek Aureliusz pisał, że uczestniczymy w „pięknym przedstawieniu”…

Także u Cycerona znajdujemy metaforę teatru…

AW: Przypisane są nam mniejsze lub większe role, potem nasze zadanie aktorskie się kończy i powinniśmy dziękować opatrzności, że pozwoliła nam te role z godnością odegrać, że mogliśmy w tym pięknym zdarzeniu uczestniczyć. Możemy widzieć potężne różnice między cywilizacjami grecką i chrześcijańską, ale w kwestii opatrzności wydaje się, że wiele je łączy.

Najpierw tylko zwrócę uwagę na to, że pierwsi apologeci nie wybierali sobie przeciwników, ale próbowali odpowiadać, kiedy byli atakowani. Fronton czy Celsus wprost atakowali ich wiarę, natomiast Seneka w ogóle jej nie znał, a Marek Aureliusz napisał jedynie na temat chrześcijan jedną czy drugą kąśliwą uwagę. Pan ma rację, zresztą i ja to podkreślałem: Grecy mówili bardzo pięknie na temat opatrzności. Widzieli ją jako Rozum kierujący światem, jako Dobro rozlewające się na świat, jednak ani u Platona, ani u stoików za opatrznością nie stoi miłość.

A co do metafory teatru, pojawia się ona nawet u apostoła Pawła: wyrazu theatron używa on w Pierwszym Liście do Koryntian, kiedy mówi o męczeństwie: „staliśmy się widowiskiem dla świata, dla aniołów i ludzi” (1 Kor 4, 9). Zatem chodzi o „teatr” bardzo na serio, w którym „aktorzy” dają świadectwo swojej całoosobowej miłości i osiągają swoje ostateczne spełnienie, zdobywają swój cel eschatologiczny.

Więcej na łamach styczniowego „Znaku”

Zamów numer

JACEK SALIJ OP, ur. 1942, teolog, prof. dr hab., wykładowca teologii dogmatycznej w UKSW, członek Komitetu Nauk Teologicznych PAN, publicysta, tłumacz, popularny duszpasterz, laureat Nagrody Stowarzyszenia Wydawców Katolickich „Feniks” (2004). Ostatnio wydał: Listy szóste (2004), Patriotyzm dzisiaj (2005).

 

 

POCZĄTEK STRONY

Szukaj na stronach Wydawnictwa ZNAK

 

 

 


E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

© Copyright by SIW ZNAK Sp. z o.o.
Strona wykonana przez Akrateia Inc.