|

TEMAT MIESIĄCA:
Czy Pan Bóg sprowadza deszcz?
Wszystko jest w dobrych rękach (fragment)
MAREK KITA
Uznanie Opatrzności Bożej wiąże się z jednej
strony z postawą ufności wobec Niewidzialnego,
z drugiej zaś – z poczuciem odpowiedzialności za
powierzone sobie zadania. Łączy ducha
dziecięctwa z dojrzałością.
Oryginalny, grecki tekst uroczystego
mszalnego Credo, zwanego
Symbolem Nicejsko-Konstantynopolitańskim,
zawiera określenie
Boga Ojca jako Wszechwładnego
(Pantokrator). Nasi przodkowie
w wierze wyrazili przez to sformułowanie
myśl, która trochę umyka
osobom przyzwyczajonym do łacińskiej
wersji wyznania wiary, mówiącej
o Bogu Ojcu Wszechmogącym
(Omnipotens). W istocie bowiem
mamy na uwadze nie tyle kogoś, kto
potencjalnie może wszystko, ile raczej
aktywnego Pana wszechrzeczy,
w pełni realizującego swą władzę
nad kosmosem oraz nad każdym
poszczególnym życiem. Charakterystyczne,
że Objawienie pozwala
łączyć tę ideę z obrazem Ojca – głowy
rodziny i gospodarza wspólnego
domu. Wskazując na Stworzyciela,
a zarazem Władcę nieba i ziemi,
głosimy też Jego serdeczną troskę
o wszelki byt (Zob. Historia dogmatów, tom I: Bóg zbawienia, Kraków 1999, s. 96).
Tak więc Bóg Abrahama i Chrystusa
to nie bezosobowe Źródło
energii ani beznamiętny Architekt świata, lecz najwyższy Opiekun, którego
mądrość „włada wszystkim
z dobrocią” (Mdr 8, 1). Biblia jest
pełna świadectw o Boskich interwencjach
oraz zapewnień o zaangażowaniu
Pana w sprawy Jego wyznawców.
Znajdujący się w niebezpieczeństwie
Psalmista ufa, że jego
losy spoczywają w ręku wszechobecnego
Wybawcy (por. Ps 31, 16). Jezus
uczy, iż Ojcu z nieba nie jest obojętny
nawet spadający na ziemię wróbel,
a człowiekowi policzono każdy
włos na głowie (por. Mt 10, 29–31).
Ogarniający wszystko życzliwy Boski
zamysł oraz dyskretnie, lecz skutecznie
realizująca ów zamysł wola Boża,
zostały w tradycji teologicznej objęte
wspólnym mianem Opatrzności (Zob. K. Rahner, H. Vorgrimler, Mały słownik teologiczny, tłum. T. Mieszkowski,
P. Pachciarek, Warszawa 1987, kol. 301).
W historii myśli europejskiej doktrynę
o tak rozumianym stosunku
Boga do świata odrzucali zwolennicy
trzynastowiecznego awerroizmu
łacińskiego oraz oświeceniowi deiści.
Katolickie nauczanie na ten temat
przypomniał pod koniec XIX w.
Sobór Watykański I, który przeciwstawiał
się z kolei tendencjom panteistycznym
w ówczesnej filozofii
i teologii. Ojcowie soborowi, akcentując
Bożą transcendencję, potwierdzali
jednocześnie „mocną i delikatną”
obecność Boga w swoim
stworzeniu (Zob. Historia dogmatów, red. B. Sesboüé, tłum. P. Rak, tom IV: Słowo zbawienia,
Kraków 2003, s. 233.).
Wiara w Opatrzność może się
wydać nie do pogodzenia z przekoprzekonaniem
o wolności istot ludzkich.
Wrażenie takie potęgują niekiedy
fragmenty Biblii głoszące wybranie
wierzących „przed założeniem świata”
(Ef 1, 4) oraz uprzednią wiedzę
Boga na temat zdarzeń mających
dopiero nastąpić. Jeżeli moje przyszłe
czyny zostały już spisane w „Boskiej
księdze” (por. Ps 139, 16), to
czy nie znaczy to, że pozostaję w mocy
nieuniknionego przeznaczenia?
Jednak autorzy Nowego Testamentu
mówią też o powołaniu do wolności
(por. Ga 5, 13) i zakładają odpowiedzialność
ludzi za ich postępowanie.
Bóg widzi przyszłość, gdyż
nie więzi Go linearny czas, na który
spogląda „z zewnątrz”. Towarzysząc
z wieczności podejmowanym w czasie
ludzkim decyzjom, dokonuje
w związku z nimi swego wyboru
„przeznaczonych” do zbawienia.
Wszystko to dzieje się w kontekście
Jego zasadniczej woli zbawienia
wszystkich (zob. 1 Tm 2, 4).
Więcej na łamach styczniowego „Znaku”
Zamów numer
MAREK KITA, ur. 1965, dr filozofii,
teolog, adiunkt w katedrze
chrystologii PAT w Krakowie.
Wydał Klucz do żywych
przekonań (2005).
POCZĄTEK STRONY |