|

TEMAT MIESIĄCA:
J.M. Coetzee w świecie bez łaski
J.M. Coetzee – mapa twórczości (fragment)
ANNA SAK
Wrażliwość Coetzee’ego lokuje jego twórczość
w punktach zapalnych świata, ale nie tego, który
znamy z mediów – Coetzee jest geografem peryferii,
zapomnianych lądów, przestrzeni wyrzuconych
poza obszar zainteresowania wielkiego
świata i jak sejsmograf odnotowuje jego wstrząsy.
Mimo że powieści J.M. Coetzee’go do łatwych nie należą, nie podzieliły
smutnych losów ambitnych dzieł dyskutowanych i żywych
wyłącznie w murach uniwersytetów. Coetzee jest czytany, trudno pozostać
wobec niego obojętnym. Tak o twórczości Coetzee’ego pisał
dziennik „The Australian”: „Początkowo jego proza może wydawać
się nazbyt powściągliwa. Jednak kumulatywny efekt detali, które dyskretnie
powołuje do swojej służby, przyprawia o dreszcz; jest w nim
to, co John Updike nazywa »nieprawdopodobną elektrycznością«” (G. Williamson, „The Australian”, 24 II 2007).
Południowoafrykańczyk z urodzenia, Australijczyk z wyboru,
Coetzee ciągle zaskakuje rozpiętością „siatki kartograficznej”, którą
rozrysowuje swoją twórczością. Urodził się w Kapsztadzie w 1940
roku, obywatelstwo australijskie otrzymał w marcu 2006. Pierwszym
językiem autora Hańby był angielski, którym posługiwali się jego rodzice, jednak z dalszymi krewnymi rozmawiał w afrikaans. Wielojęzyczność
jest dla tego pisarza – wiecznie oscylującego na granicy
kultur – stanem naturalnym. Myślę, że możemy mówić też o wieloetniczności
jego literatury.
Mimo deklarowanej niechęci do podróżowania Coetzee uczył
się i pracował łącznie na czterech kontynentach. W Afryce (RPA)
studiował anglistykę i matematykę, w Europie zbierał materiały do
pracy magisterskiej, w Stanach Zjednoczonych zaś pisał doktorat i wykładał
na uczelni (doktorat otrzymał na Uniwersytecie w Austin
w Teksasie, wykłady prowadził na nowojorskim Uniwersytecie Buffalo).
Od przejścia na emeryturę mieszka w Australii, gdzie został
honorowym wykładowcą Uniwersytetu w Adelajdzie.
Kiedy w 2003 roku dowiedział się o przyznaniu mu Nagrody
Nobla, w pierwszym odruchu zapowiedział, że na ceremonii w Sztokholmie
się nie pojawi. Niebezpieczeństwo było realne – znawcy pisarza
pamiętali, że Coetzee nie odebrał wcześniej osobiście swoich dwóch
Bookerów, i to wcale nie z powodów politycznych. Coetzee obsesyjnie
chroni swoją prywatność, stroni od spotkań i literackich imprez,
podobnie unika odpowiedzi na pytania o znaczenie swojej twórczości.
Z kolei odpowiadając na pytania o korzenie, wciąż opiera się próbom
przyklejenia mu etykietki pisarza reprezentującego „afrykańskość”
bądź jakąś tam „afrykańską tożsamość”. Odpowiedź na to ulubione
przez biografów pytanie pozostawmy w gestii samego zainteresowanego;
ja osobiście chciałabym natomiast zastanowić się nad tym, jak
można by rozrysować twórczość Coetzee’ego na mapie świata, jak
konkretne (autentyczne i wyobrażone) punkty globu znajdują odzwierciedlenie
w kolejnych powieściach Noblisty, wreszcie jak, rzutując sytuację
konkretnego kraju na psychikę i ciało postaci, Coetzee często
stwarza swoiste „geografie ciała”, przestrzenie mentalne i transformuje
problemy polityczne w krajobrazy imaginacyjne.
Więcej na łamach grudniowego numeru „Znaku”
Zamów numer
ANNA SAK, absolwentka filologii angielskiej UJ, tłumaczka.
POCZĄTEK STRONY |