|

TEMAT MIESIĄCA:
Literatura i moralność
Literatura i filozofia moralna (fragment)
ANNA GŁĄB
Filozofowie moralni w swych próbach zrozumienia
człowieka odeszli zbyt daleko od literatury,
tymczasem więcej o sprawach człowieka i społeczeństwa
można dowiedzieć się z dramatów i powieści
niż z uczonych rozpraw psychologów czy
socjologów.
W Wykładach o literaturze Vladimir Nabokov zauważa, że pisarz
może być gawędziarzem, nauczycielem i czarodziejem: „Te trzy fasety
klejnotu, jakim jest wielki pisarz – magia, opowieść, lekcja – mają tendencję
do stapiania się w całość”. Choć Nabokov wyższość przyznaje
w ostateczności pisarzowi-czarodziejowi, trudno zaprzeczyć tezie Davida
Herberta Lawrence’a, który przekonywał, że cała wielka literatura
opowiada o moralności. Dobra opowieść jest skonstruowana w ten
sposób, że – jak zauważa Wojciech Chudy – „bohaterowie i intryga,
w którą są uwikłani, mają często walor uogólnienia, uniwersalizacji
wielu istotnych zdarzeń, zjawisk i zasad; fikcyjny konkret służy uogólnieniu
wartości, norm i stylów działania ludzkiego”. Czytając na przykład powieść, analizując jej intrygę, wchodząc niejako w życie bohaterów,
dowiadujemy się czegoś bardzo ważnego o sobie, zauważa
Paul Ricoeur w O sobie samym jako innym. Wydaje się, że filozofowie
moralni w swych próbach zrozumienia człowieka odeszli zbyt
daleko od literatury, tymczasem – jak pisze Chudy – więcej o sprawach
człowieka i społeczeństwa można dowiedzieć się z dramatów
i powieści niż z uczonych rozpraw psychologów czy socjologów.
Zanim jednak postawi się pytanie, w jaki sposób literatura oddziałuje
moralnie na czytelnika, warto zapytać, czy literatura w ogóle
może spełniać funkcję moralnej iluminacji. Henry James w powieści
Portret damy zauważa: „pan Goodwood jest rozmowny, ale niczego
nie mówi”. Tak również może być z literaturą. Literaturę można
czytać ot, tak – dla przyjemności, dla samego smaku języka literackiego
powieściopisarza, którego lubimy, nie oczekując po lekturze
wielkich myśli. Jednak, jak twierdzi James w przedmowie do innej
swej powieści „Złota czara” (The Golden Bowl), rola sztuki nie spełnia
się we właściwy sposób, jeśli dzieła sztuki nie są pewnym wzorcem,
przykładem oddziałującym aktywnie na odbiorcę.
Czy etyczna ocena sztuki jest zasadna? Czy sztukę – a chodzi mi
głównie o sztukę literacką – możemy oceniać i opisywać w terminach
etycznych? W historii tej problematyki mówi się zwykle o dwóch
stanowiskach rozróżnianych ze względu na stosunek kategorii etycznych
do estetycznych: o moralizmie i estetyzmie (autonomizmie).
Moralizm jest poglądem utrzymującym, że estetyczna wartość sztuki
powinna być określana przez jej wartość moralną, podczas gdy estetyzm
obstaje przy tym, że włączenie kategorii moralnych do oceny
sztuki jest niewłaściwe, sztuka powinna być bowiem oceniana wyłącznie
na podstawie standardów estetycznych. Najbliższy stanowiskom
moralistycznym wydaje się być etyczny krytycyzm, ponieważ
uznaje zależność wartości estetycznych i etycznych, nie redukując ich
jednak (jak zwykle czynią to moraliści) do siebie. Wewnątrz autonomizmu
i moralizmu wyróżnić można odmiany radykalne i umiarkowane.
Radykalny moralizm to pogląd, zgodnie z którym wartość estetyczna
dzieła sztuki jest określana przez jego wartość moralną. Za
przedstawiciela takiej formy moralizmu uważa się Lwa Tołstoja, który
argumentował przeciwko definicjom sztuki zrównującym ją z pięknem i podkreślał moralne znaczenie sztuki w społeczeństwie jako
istotne również dla estetycznej wartości sztuki. Radykalny typ moralizmu
zaniedbuje fundamentalne aspekty wartości estetycznych – takie
jak własności formalne dzieła sztuki. Autonomiści natomiast przyjmują,
że wartości estetyczne są niezależne od moralnych i znajdują
się na szczycie hierarchii wartości. Powołują się tu na hasło „sztuka
dla sztuki”, podpierając się myślą Oscara Wilde’a, który powiedział,
że „nie ma moralnych czy niemoralnych książek, książki mogą być
tylko dobrze lub źle napisane”.
Więcej na łamach wakacyjnego numeru „Znaku”
Zamów numer
ANNA GŁĄB, ur. 1979, doktorantka w Katedrze Historii Filozofii
Nowożytnej i Współczesnej na Wydziale Filozofii KUL.
POCZĄTEK STRONY |