Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

CZERWIEC 2007, NUMER 625

Strona główna


Lista mailingowa
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o nowościach w miesięczniku ZNAK i wydarzeniach organizowanych przez SIW Znak wpisz swój e-mail.

 


DIAGNOZY




Rowerem z Krakowa do Monachium...

Papieskim szlakiem?
(fragment)

ARKADIUSZ STEMPIN


A dlaczegoż by drogi rowerowej Benedykta nie przerzucić do Polski i nie połączyć ze szlakiem Jana Pawła, zamkniętym w formule tzw. pociągu papieskiego? By w ten sposób związać ze sobą bliskie sobie postacie obydwu papieży, które jako duchowe spoiwo mogłyby zbliżyć ze sobą Polaków i Niemców?

Dlaczegoż by nie wykorzystać tego niewytłumaczalnego prezentu historii, jakim jest bliskość pontyfikatów Polaka i Niemca, i nie rozszerzyć tym spirytualnym spoiwem owych ram dla bezpośrdnich kontaktów polsko–niemieckich?

Oto właśnie z fanfarami, niezwykłymi jak na niemieckie możliwości i tamtejszą niechęć do pompy, został otwarty szlak rowerowy „Śladami Benedykta” (2005). Pod auspicjami niemieckiego episkopatu. Droga – ha, nawet skrupulatni Niemcy nie mogą ustalić jej długości i do dziś nie wiedzą, czy liczy 224 czy 248 km – łączy ze sobą bawarskie miejscowości, na których piętno odcisnął Joseph Ratzinger. A one na nim. Bo czyż dla turysty z plecakiem lub kręcącego pedałami, owego mobilnego, sportowo-rekreacyjnego Niemca, osoba Benedykta nie mogłaby być wzorem w licznych osobistych wędrówkach życia?

Trete und bete – wejdź na szlak i pomódl się. Duchową nadbudowę zapewnia mu święty Benedykt, który jako współtwórca europejskiego życia zakonnego wywarł kolosalny wpływ na kulturowy pejzaż Bawarii. „Terra Benedykta” nie ma być tylko turystyczną atrakcją, lecz także drogą duchowego i sportowego fitnessu, uzupełnionego zapierającym dech w piersi krajobrazem. Początek i koniec pętli znajduje się przy papieskiej lipie, zasadzonej przez Jana Pawła II w obecności kardynała Ratzingera w 1980 roku w Altötting, niemieckiej Częstochowie. A potem już przemierza się papieski parkur. Marktl am Inn – rodzinną miejscowość, Tittmoning – „miasto bocianów”, w którym mieszkała rodzina Ratzingerów w latach 30., Traunstein, gdzie Ratzinger spędził swoją młodość. W Hufschlag rowerowa pętla pokrywa się z drogą ucznia Josepha do szkoły. Wagingsee, najcieplejsze bawarskie jezioro, i bajkowe Chiemsee wplatają w bawarski pejzaż czar przedalpejskiego krajobrazu. Miasteczko Wasseburg – architektoniczna perełka leżąca na wodnej pętli – wyrywa na chwilę z alpejskiej kontemplacji, przypominając o bawarskim rodowodzie BMW. Szybko jednak benedyktyńskie klasztory w Stampil czy Gars wprowadzają na powrót klimat idyllicznej wędrówki.

A dlaczegoż by drogi rowerowej Benedykta nie przerzucić do Polski i nie połączyć ze szlakiem Jana Pawła, zamkniętym w formule tzw. pociągu papieskiego? By w ten sposób związać ze sobą bliskie sobie postacie obydwu papieży, które jako duchowe spoiwo mogłyby zbliżyć ze sobą Polaków i Niemców? Dlaczego nie połączyć pierwszym w dziejach polsko-niemieckim szlakiem rowerowym ich rodzinnych miejscowości: Wadowic i Marktl am Inn, ich biskupich stolic: Krakowa i Monachium, i leżących w pobliżu duchowych sanktuariów: Częstochowy i Altötting. Stworzyć coś na miarę niemieckopolskiego Camino de Santiago, które w wersji rowerowej istnieje od roku 1992. I od owego pamiętnego roku z sukcesem odświeżyło stary średniowieczny pielgrzymkowy szlak.

Czyż Kościół powszechny nie zapewnia uniwersalnego parasola, pod którym urzeczywistnia się idea jednoczenia i pojednania? Skoro liczne rzesze mobilnych Teutonów rok w rok pedałują po całej Europie, to w nieodległej przyszłości mogłyby kręcić pedałami w kierunku wschodnim. A czy polskie pokolenie JP II, choć nie tylko ono, nie poczułoby na szlaku do Monachium pielgrzymkowego sensu naznaczonego współczesną mountainbike’ową formułą? Na tle chaotycznej, ale wykluwającej się w Polsce kultury rowerowej. Dając inspirację do budowy w Polsce ścieżek rowerowych, którym nie tylko kardiolodzy, wierzący i niewierzący, przyklasnęliby z rozkoszą. Na tak pojętej duchowej turystyce zyskałyby ponadto gminy leżące wzdłuż pielgrzymkowego szlaku, gwarantując bazę noclegową i żywieniową, od polany pod chmurką i sprzedaży mleka w chłopskiej zagrodzie począwszy. Ramowa logistyka przedsięwzięcia ograniczałaby się do wytyczenia, oznakowania i rozpropagowania papieskiego szlaku, łącznie z wydaniem dwujęzycznego przewodnika – przy pomocy obydwu MSZ-ów, z błogosławieństwem episkopatów i dzięki aktywności zainteresowanych regionów.

Więcej na łamach czerwcowego numeru „Znaku”

Zamów numer

ARKADIUSZ STEMPIN, dr, historyk, politolog, pracuje na Albert-Ludwigs- Universität Freiburg, wydał ostatnio dwujęzyczną pracę Deutschland und Polen in schweren Zeiten 1934–1990 (Poznań 2004) oraz Das Maximilian-Kolbe-Werk. Wegbereiter in der deutsch-polnischen Aussöhnung (Paderborn-Zürich-Wien 2006).

 

 

POCZĄTEK STRONY

Szukaj na stronach Wydawnictwa ZNAK

 

 

 


E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

© Copyright by SIW ZNAK Sp. z o.o.
Strona wykonana przez Akrateia Inc.