Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

CZERWIEC 2007, NUMER 625

Strona główna


Lista mailingowa
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o nowościach w miesięczniku ZNAK i wydarzeniach organizowanych przez SIW Znak wpisz swój e-mail.

 



SPOŁECZEŃSTWO NIEOBOJĘTNYCH



Odpowiedzialność szkoły

a kształcenie osób niepełnosprawnych

AGATA MIGAS

Chodząc do publicznych szkół (podstawowej i średniej), miałem styczność z pełnosprawnymi rówieśnikami, co przyniosło obopólne korzyści: oni mogli poznać człowieka trochę innego, a mnie ich obecność mobilizowała do walki z własnymi słabościami (np. ślinotokiem). Nie ukrywam, że niekiedy było trudno „oswoić” ludzi, lecz po bliższym poznaniu bariery i kłopoty znikały. Na tym właśnie polega idea integracji – na przełamywaniu wzajemnych lęków i uprzedzeń. Jeszcze ważniejsze jest, aby osoba niepełnosprawna umiała zaakceptować swoją odmienność. Prowadząc aktywny tryb życia, załatwiając sprawy urzędowe czy na uczelni, spotykam się z różnorodnymi zachowaniami: od szacunku i podziwu po politowanie i lekceważenie. Gdybym brał sobie do serca jedynie złe doświadczenia, docinki czy głupie uwagi, to nie zrealizowałbym żadnego celu, który sobie postawiłem. Dlatego boli mnie, jeżeli dzieciom po porażeniu mózgowym czy też z innego typu ułomnościami blokuje się dostęp do szkół powszechnych. Mnie właśnie możliwość przebywania wśród pełnosprawnych inspirowała do działania i pobudzała ambicję, aby pomimo wszelakich trudności pokazać, że jednak mogę żyć normalnie.

Tomasz Faliszewski

Dzieci niepełnosprawne mogą uczyć się: w szkole powszechnej, w szkole integracyjnej, w szkole specjalnej lub też indywidualnie. Szkoły powszechne zazwyczaj bronią się przed przyjmowaniem dzieci niepełnosprawnych, chyba że rodzaj niepełnosprawności umożliwia realizację normalnych szkolnych wymagań. Kierują się programem, któremu dzieci powinny sprostać przy zastosowaniu ujednoliconych metod dydaktycznych. Dzieci ze stosunkowo niewielkimi dysfunkcjami mają szansę osiągnąć w tych warunkach powodzenie. Jednak włączenie dzieci niepełnosprawnych do szkół powszechnych wymaga ułatwień technicznych, a także uwzględnienia ograniczeń i stworzenia warunków do pełniejszego zaktywizowania ich atutów. Nauczyciel przyjmujący do klasy dziecko niepełnosprawne ma zadanie szczególne, gdyż od jego stosunku do niepełnosprawnego dziecka będzie zależało jego miejsce w grupie. Wyjaśnienie przyczyn trudności dziecka, wskazanie sposobów pomocy ułatwi wzajemne współdziałanie. Trzeba też pamiętać, iż nauczyciel jest dla dzieci autorytetem, dlatego nie może być osobą obojętną i bierną. To on ma zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa w klasie. Bardzo ważna jest także atmosfera towarzysząca tym jego działaniom. Bardzo ważne jest, by dziecko niepełnosprawne miało poczucie pełnej wartości, było akceptowane, otrzymało szansę bycia kolegą, przyjacielem, uczniem.

Szkoły integracyjne zaczęły powstawać jako wyraz wielkiej społecznej potrzeby tworzenia środowisk, w których dzieci zdrowe będą miały okazję uczyć się okazywania pomocy, a dzieci niepełnosprawne będą doświadczać normalnego życia społecznego.

Przy szpitalach, sanatoriach i centrach rehabilitacyjnych albo też razem z internatami funkcjonują szkoły specjalne. Są one przystosowane i nastawione na indywidualizację nauczania uwzględniającą jednostkowe możliwości intelektualne, percepcyjne i ruchowe. Szkolnictwo specjalne wypracowało metodykę nauczania dzieci, u których występują np. zaburzenia wzroku, słuchu, mowy, kłopoty manualne, padaczka oraz dysfunkcje intelektualne różnego stopnia. Minusem jest skupienie w jednym miejscu dzieci niepełnosprawnych, powodujące ich izolację społeczną. Spis placówek specjalnych oraz integracyjnych można znaleźć na stronie www.niepelnosprawni. pl oraz na stronach kuratoriów oświaty poszczególnych województw. Natomiast dzieci, które z różnych powodów nie mogą chodzić do szkoły, obejmowane są nauczaniem indywidualnym, które zazwyczaj odbywa się w miejscu zamieszkania. Jednak ta forma kształcenia bardzo ogranicza kontakty dziecka z grupą rówieśniczą.

Nie sposób też nie wspomnieć o kształceniu zawodowym młodzieży niepełnosprawnej, które uzależnione jest od rodzaju i stopnia dysfunkcji. I tak, jeżeli niepełnosprawność pozwala, powinno się stosować metody normalnego szkolenia, ewentualnie z pewnymi modyfikacjami. Organizowane są ponadgimnazjalne szkoły specjalne, ośrodki rehabilitacyjno- zawodowe oraz kursy. Młodzież niezdolna do podjęcia zatrudnienia może być kierowana do warsztatów terapii zajęciowej.

We wszystkich typach szkolnictwa w Polsce ciągle istnieje prymat programów i wymagań nad realnymi potrzebami edukacyjnymi dzieci. Specjaliści w poradniach psychologiczno-pedagogicznych zajmują się stwierdzaniem trudności w uczeniu się dzieci, a rodzice bezskutecznie poszukują dla swoich niepełnosprawnych dzieci odpowiednich miejsc edukacyjnych, bo do istniejących wiele z nich ciągle nie pasuje. Możemy mówić o niepowodzeniach szkół w nauczaniu dzieci, ale nie powinno być dzieci z niepowodzeniami szkolnymi. To szkoła ma obowiązek wspomagać rozwój i edukować wszystkie dzieci. Możliwie jak najlepiej, zapewniając każdemu dziecku radość rozwoju, radość zdobywania wiedzy, radość poszerzania swojej sprawności. Z kolei doznawanie przez dzieci niepowodzeń w nauce, poczucie, że jest się kimś gorszym, naznaczonym jako niepełnosprawny w szkole – stanowi krzywdę wyrządzoną przez system oświatowy: dzieciom i rodzicom. Potrzebne są także formy alternatywne w stosunku do nauczania szkolnego, bo przecież są wśród nas dzieci bardzo chore, upośledzone, w wieloraki sposób ograniczone w swoich sprawnościach, których nie można efektywnie uczyć w szkole, natomiast one mogą i powinny się uczyć. Rodzice z dziećmi głęboko upośledzonymi muszą mieć prawo do nauczycieli domowych, opłacanych z funduszu gminy czy państwa, i to nie w wymiarze symbolicznym (dla uczniów z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym lub znacznym, bez względu na poziom nauczania, tygodniowy wymiar zajęć indywidualnego nauczania wynosi od 6 do 8 godzin), ale autentycznie odpowiadającym potrzebom.

Celem edukacji uczniów niepełnosprawnych, a szczególnie uczniów z upośledzeniem umysłowym, jest rozwijanie samodzielności ucznia, jego umiejętności współdziałania z innymi oraz wyposażenia go w takie umiejętności i wiadomości, aby: mógł prawidłowo funkcjonować w środowisku, rozwinął swa zaradność, uczestniczył w różnych formach życia społecznego, przestrzegał ogólnie przyjętych norm na równi z innymi, a jednocześnie zachował prawo do swojej inności.

Szkoły przeszły pod zarząd gmin. Teraz samorząd jest dysponentem środków finansowych, które trzeba właściwie wykorzystać i ulżyć trosce wszystkich rodzin zamartwiających się, że szkoła nie zapewnia ich dzieciom szans dobrego rozwoju, że je kaleczy, zubaża, nie wykorzystuje ich rozmaitych talentów. Wszystkie dzieci „normalne” są do siebie podobne w tym sensie, że pojęcie „normy” ujednolica sposób ich funkcjonowania. natomiast dzieci znajdujące się poza obszarem tzw. normy wykazują niewyobrażalną różnorodność form przebiegu rozwoju i możliwości psychicznych. Tę różnorodność szkoła musi uwzględnić, jeśli rzeczywiście chcemy wyrównywać szanse dzieci niepełnosprawnych i odciążyć rodziny: zarówno od tego wielkiego zamartwienia, jak i wymuszonej powinności edukacji dziecka na własną rękę.

Zamów numer

AGATA MIGAS, pedagog-terapeuta, absolwentka Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie, interesuje się psychospołecznym funkcjonowaniem osób z dysfunkcją narządu ruchu.

 

 

POCZĄTEK STRONY

Szukaj na stronach Wydawnictwa ZNAK

 

 

 


E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

© Copyright by SIW ZNAK Sp. z o.o.
Strona wykonana przez Akrateia Inc.