70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Mózg matematyczny, natura i kultura

Wydana nie tak dawno temu książka The Mommy Brain może nas wyposażyć w wiele argumentόw sławiących wartość macierzyństwa. Co więcej, publikacja nie powstała w obozie antyfeministycznych tradycjonalistόw.

Autorką jest Katherine Ellison, amerykańska publicystka (nieśmiało dodajmy: żydowskiego pochodzenia), laureatka nagrody Pulitzera. Podtytuł już zupełnie otwarcie ujawnia jej tezę – How Motherhood Makes Us Smarter. „Smart” nie oznacza po angielsku inteligencji sensu stricto. W słowniku Stanisławskiego wśród znaczeń tego wyrazu po „ostry”, „piekący” (określenia bόlu), „silny”, „mocny”, „żwawy”, „szybki”, „dowcipny”, znajdujemy wreszcie odpowiednik: „rozgarnięty”. Ominąwszy brytyjskie znaczenie – „wytworny”, „elegancki”, „zgrabny”, „zręczny”, „kokieteryjny” i „szykowny” – na όsmej (i ostatniej) pozycji odnotowujemy „sprytny”, a nawet „kuty na cztery nogi”.
Katherine Ellison wychodzi jednak od obserwacji, popartej wynikami paru dość niedawnych badań, że kobiety w ciąży czy w połogu cierpią na obniżoną sprawność intelektualną. Stwierdzenia na ten temat odnajduje w głośnej książce Betty Friedan The Feminine Mystique (1963), w ktόrej autorka dowodziła, że kobiety zajmujące się domem stają się „zależne, bierne, infantylne”, gdyż zniżają się do poziomu przedmiotόw. Ellison przytacza rόwnież pόźniejsze bestsellery, ktόre w jeszcze bardziej dobitny sposόb utwierdzały czytelnika w podobnym przekonaniu. Tak mizernie oceniały siebie same kobiety.

Mόzg, natura

Długi czas feministki bały się, że szczegόłowe badania anatomiczne mogą być wykorzystywane do poparcia twierdzeń, iż natura kobiety predestynuje ją do zajęć opiekuńczych i usługowych. Uważały, że podkreślanie rόżnic – esencjalizm – przydzielało kobiety do świata „drugiej kategorii”. Wtedy też powstało pojęcie genderu jako konstrukcji kulturowej i pojawiły się postulaty uczenia chłopcόw i młodych mężczyzn empatii, a kobiet asertywności. W latach 90. w Stanach Zjednoczonych tendencja ta znacznie osłabła. Przy okazji wyszło na jaw, że chociaż wiemy sporo o mόzgowych procesach dotyczących depresji, niepokoju, agresji i nadużywania narkotykόw oraz środkόw farmakologicznych, dysponujemy o wiele mniejszą wiedzą na temat empatii, więzόw wspόlnotowych, altruizmu i radości. Niemal do dzisiaj neurologiczne badania – na przykład nad stresem – obejmowały w przeważającej mierze mężczyzn.
Dopiero niedawno sytuacja ta uległa zmianie. Kiedy Mark George, psychiatra i neurolog z Medical University of South Carolina, kilka lat temu badał uaktywnianie się mózgu wspominającego przykre doświadczenia, u kobiet zaobserwował on znacznie większe zaangażowanie tego organu niż u mężczyzn. Obserwację tę połączył z faktem, że kobiety cierpią na depresję dwa razy częściej niż mężczyźni. George spodziewał się, iż pewne środowiska będą zainteresowane utajnieniem wynikόw badań, wskazujących na rόżnice organiczne. Jak się jednak okazało, przyjęto je z zainteresowaniem.

Dzieli szybkiemu rozwojowi technik medycznych specjalistyczne badania przynoszą ciekawe wyniki. Stwierdzono na przykład, że ciąża wpływa na chwilowe kurczenie się mόzgu. Brytyjscy naukowcy Matthew Bret i Sallie Baxendale zaczęli nawet lansować nową jednostkę chorobową, przydatną ich zdaniem w psychiatrii: GMI, czyli Ciążowe Pogorszenie Pamięci. Natomiast Anita Holdcroft wraz z londyńskim zespołem dokonała odpowiednich pomiarόw metodą skanowania pola magnetycznego MRI. Mόzg, zmniejszony czasem nawet o parę procent w czasie kilku miesięcy ciąży, wracał jednak w szybkim czasie do normy. Toteż nowe badania neuroendokrynologiczne mόwiły raczej o „reorganizacji” mόzgu matek. Alan Snyder, australijski neurolog, nie wahał się nawet porόwnać kobiet w ciąży do Alberta Einsteina. Podobnie jak wielki fizyk, ktόry znany był z roztragnienia, choć nie oznaczało to, że cierpiał z powodu słabej pamięci czy że brakowało mu inteligencji, kobiety w ciąży koncentrują się na sprawach ważniejszych.

Kwestia rόżnic w budowie i funkcjonowaniu mόzgu prowadzi jednak do pewnych kontrowersji. Zacznijmy od samej wielkości. Mόzg kobiet jest przeciętnie o 15% mniejszy. Niektόrzy eksperci uważają, że wielkość mόzgu ma wpływ na inteligencję. Inni zwracają uwagę na to, iż mόzg kobiet jest bardziej wypełniony neuronami, co ma świadczyć o jego większej sprawności. U kobiet zauważa się większe zaangażowanie obu pόłkul mόzgowych, intuicyjnej prawej i „rzeczowej” lewej. (Część łącząca obie sfery jest u kobiet nieco bardziej rozbudowana. Mark George stwierdza, że te rόżnice organiczne mogą mieć wpływ na fakt, iż wylew krwi do mόzgu ma zazwyczaj poważniejsze konsekwencje u mężczyzn niż u kobiet). Kobiety zbierają więcej informacji i łączą je w większą liczbę związkόw. W przypadku kobiecego myślenia powstało nawet określenie „web thinking”. Mężczyźni mają skłonność do szufladkowania – pozbywają się danych ich zdaniem pobocznych i koncentrują się na tym, co uważają za najważniejsze. Tym tłumaczy się fakt, że niewzruszony ojciec przyklejony bywa do emitującego mecz sportowy telewizora, podczas gdy tuż obok niego dzieci obdzierają się ze skόry.

Już na początku XIX wieku włoski anatom Malacarne sugerował, że doświadczenie osobnicze może wpływać na strukturę mόzgu. Pόźniej Darwin odnotował, że mόzgi krόlikόw domowych były mniejsze niż zajęcy. Jego zdaniem, mogło to być związane z faktem, iż od pokoleń krόliki nie muszą zdobywać jedzenia i walczyć o przetrwanie. W pierwszych latach XX wieku Hiszpan Santiago Ramon y Cajal, ktόry otrzymał nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny, postawił następującą tezę: ćwiczenia umysłowe mogą wpływać na tworzenie się nowych połączeń między komόrkami nerwowymi. Od tej pory badania laboratoryjne potwierdzały przypuszczenie, że stymulacja wpływa korzystnie na mόzg. Jak dowiodło doświadczenie Merzenicha, mόzg reaguje adaptacją na zmiany fizyczne w innych częściach ciała. Aby mόzg działał prawidłowo i neurony mogły się nieustannie odnawiać, powinny być spełnione cztery warunki: mόzg musi być zaangażowany w pracę nową, złożoną, zajmującą i budzącą pozytywne emocje. Nie ulega wątpliwości, że macierzyństwo i troska o dzieci dostarczają po temu okazji, choć oczywiście trudno też zaprzeczyć, iż wiele jest momentόw nużących, rutynowych i wycieńczających.

Kultura

James Leckman, badacz z Yale, wyznaczył sobie zadanie znalezienia węzła wiążącego miłość rodzicielską z doświadczeniem mistycznym. Istnieją przesłanki po temu, by twierdzić, że doświadczenia duchowe mają związek z jądrami migdałowatymi, płatami ciemieniowymi i prawą frontową częścią kory mόzgowej, ktόrą nazwano już nawet „Bożą modułą” w mόzgu. Jak wskazuje Leckman, religia i rodzicielstwo dotyczą spraw uważanych za najważniejsze, zakładają idealizację, daleko idącą koncentrację, pragnienie wzajemności i poczucie, że doświadczenia te wymykają się opisowi.
Kiedy wśrόd młodych matek przeprowadzono ankietę, w odpowiedzi na pytanie, czy zaobserwowały w sobie zmianę, kobiety pisały, że stały się cieplejsze i łagodniejsze, lepiej rozumiały punkt widzenia innych osόb, mniej troszczyły się o to, jak są postrzegane przez otoczenie, lepiej radziły sobie ze stresem i mogły robić kilka rzeczy na raz ( tak dzisiaj modny multitasking). Podkreślały, że uczyły się od dzieci, ktόre zaskakiwały je świeżością spojrzenia i zmuszały do poszukiwania twόrczych rozwiązań. Nie od dziś obserwuje się, że kontakt z młodymi „opόźnia” proces starzenia się. Ellison dużą cześć książki poświęca rozważaniom na temat pięciu cech pozytywnie charakteryzujących umysł kobiet-matek. Są to: spostrzegawczość, skuteczność, odporność, motywacja i towarzyskość.

Nie należy jednak bagatelizować trudności przy porόwnaniu dwόch grup kobiet – matek i kobiet bezdzietnych. Badania na kobietach mogą być z natury rzeczy tylko wyrywkowe, ograniczone. Nie chodzi tu przecież jedynie o zbadanie poziomu hormonόw, ilorazu inteligencji czy warunkόw dziedzicznych. W grę wchodzi jeszcze sporo innych zmiennych. Znacznie więcej „twardych” naukowych danych przynoszą doświadczenia na zwierzętach. Badania potwierdziły na przykład pogląd, że mόzg zmienia się pod wpływem uczenia się. Doświadczenie z uczeniem się (przy okazji zdobywania jedzenia) u trzech grup szczurόw – matek biologicznych, szczurzyc bezdzietnych i matek zastępczych – wykazało, że najlepiej radzą sobie matki biologiczne, a tuż za nimi zastępcze.

Książka Katherine Ellison, zdająca sprawę z wielu najnowszych badań i eksperymentόw, w pewnym stopniu stanowi wiwisekcję instynktu macierzyńskiego. Autorka nie ogranicza się jednak do biologii, ale sensownie przedstawia czynnik kulturowy, wykazując, że funkcja rodzicielska (bowiem dotyczy to także mężczyzn, do ktόrych dzisiaj można odnieść nowy termin – „intensywne ojcostwo”) rozwija kobietę tak, iż jest ona w stanie „zakasować” otoczenie pod wieloma względami. Obdarzona trudnym zadaniem wychowawczym kobieta ma pole do wykorzystywania empatii, ktόra jest podstawowym czynnikiem inteligencji emocjonalnej i wiąże się z wrażliwością, umiejętnością rozwiązywania konfliktόw i twόrczym podejściem do skomplikowanych sytuacji życiowych. Wszystko to opiera się na ofiarnej miłości, wartości w każdych czasach bezcennej.

 

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata