|

TEMATY I REFLEKSJE
Pisarz wyjątkowy i niezbędny
(fragment)
ADAM DANIEL ROTFELD
Pisarstwo Kapuścińskiego można porównać do
dzieła Michała Anioła, który mówił, że zawód
rzeźbiarza jest czymś bardzo prostym – wystarczy
z kamienia odrzucić to, co niepotrzebne.
Kapuściński odsiewał i odrzucał niepotrzebne.
Nie jest prawdą, że nie ma ludzi niezastąpionych. Ryszard Kapuściński
należy do tych, którzy są nie do zastąpienia. Co stanowi o wyjątkowości
Ryszarda Kapuścińskiego w literaturze światowej?
Kapuściński rozpoczynał swoją karierę jako dziennikarz i reporter.
Często jego twórczość była przypisywana do literackiego reportażu,
do literatury faktu. Tymczasem jego twórczości nie da się przyporządkować
do żadnego gatunku pisarskiego, ponieważ w naturalny
sposób łączył on różne formy pisarstwa – poezję, reportaż, esej,
opisy faktów i refleksje.
Przypomnę mało znaną sprawę: z początkiem lat sześćdziesiątych
napisał reportaż pt. Sztywny o transporcie ciała górnika ze Śląska
na północ Polski – do miejsca, skąd pochodził. Jeden z polskich
pisarzy (daruję sobie w tym miejscu przypominanie jego nazwiska)
uznał najwyraźniej, że reportaż napisał jakiś nieznany dziennikarzyna,
rozpisał tekst Ryszarda na głosy i wydał jako swoją sztukę pt. Kondukt. Była ona wystawiana w teatrach. Ryszard Kapuściński, jakkolwiek
był człowiekiem bardzo skromnym, to jednak przywiązywał
ogromną wagę do tego, co i jak pisze. Wspólnie z redakcją tygodnika
„Polityka”, w którym wtedy pracował, wytoczył pisarzowi
proces. Pozyskał też sympatię czytelników „Polityki”, w której – obok
jego własnego reportażu – plagiat został opublikowany. Wtedy nie
znałem jeszcze Ryszarda osobiście. Pomyślałem, że pozostawiając osąd
czytelnikom, postąpił w sposób niezwykle uczciwy i rzetelny.
Jeszcze w końcu lat 50. Ryszard Kapuściński wyjechał jako korespondent
Polskiej Agencji Prasowej do Indii, potem na kontynent
afrykański, do Tanganiki. Poznałem go wtedy właśnie. Było to w 1962
roku. Warto wiedzieć, że większość jego korespondencji, a właściwie
wszystko, co pisał, nie nadawało się wówczas do druku. Redakcja
agencji prasowej domagała się, by były to suche, oszczędne i napisane
językiem urzędniczym sprawozdania. Ryszard pisał utwory
literackie. Na szczęście ludzie, którzy pracowali w Polskiej Agencji
Prasowej, uważali je za niezwykłe. Robiły na wszystkich ogromne
wrażenie. W tamtych czasach cenzura „chroniła” społeczeństwo przed
niepożądaną informacją – mówię to ironicznie i żartobliwie. To cenzorzy
decydowali o tym, co nadaje się dla zwykłych ludzi, a co dla
tych, którzy nimi rządzą. Korespondencje Kapuścińskiego publikowane
były w tzw. biuletynach specjalnych. Dziś trudno nawet wytłumaczyć,
czym one były – formą prasy zastrzeżoną tylko dla rządzących
i redaktorów głównych gazet. Znajdowały się tam przedruki
z prasy zagranicznej oraz te informacje korespondentów PAP, które
nie mogły ukazać się w normalnej prasie z uwagi na to, że zawierały
wiedzę zakazaną dla zwykłego czytelnika, który miał widzieć świat
w barwach czarno-białych. Ryszard Kapuściński był drukowany właśnie
w „biuletynach specjalnych”. Są to teksty mało znane lub nieznane,
Kapuściński nigdy ich później nie wydał drukiem. A szkoda...
Więcej na łamach kwietniowego numeru "Znaku"
Zamów numer
ADAM DANIEL ROTFELD,
prof. dr hab., były minister spraw zagranicznych RP (2005), dyrektor Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem - SIPRI (1989-2002). Wykładał na uniwersytetach Polski, Austrii, Niemiec, Szwecji, Rosji, Japonii, USA. Opublikował ostatnio tom pt. Polska w niepewnym świecie (Warszawa 2006).
POCZĄTEK STRONY |