|

TEMATY I REFLEKSJE
Zmierzch chrześcijaństwa
Tomaszowego (fragment)
PIOTR AUGUSTYNIAK
W diagnozie Tischnera kryje się intuicja warta
rozważenia: sama istota Tomaszowego myślenia,
a nie tylko tomizm, jest zaułkiem nie pozwalającym
dosięgnąć istoty chrześcijaństwa. Teza
postawiona przez Tischnera przed ćwierćwieczem
rodzi dziś nowe przypuszczenie o zmierzchu
chrześcijaństwa Tomaszowego: to, co w chrześcijaństwie
istotne, wymyka się scientia divina
Akwinaty.
Ks. Józef Tischner w artykule z 1970 roku pt. Schyłek chrześcijaństwa
tomistycznego postawił tezę o wyczerpaniu się tomizmu jako
pewnej dziejowo ograniczonej, nieadekwatnej interpretacji chrześcijaństwa.
Jego diagnoza okazała się niezwykle trafna. O schyłku tomizmu
nie trzeba dziś nikogo przekonywać, z badaczami myśli Tomasza
na czele. Dominująca we współczesnych badaniach poświęconych
tradycji Kościoła metoda historyczna pozwala potwierdzić
jednoznacznie tę diagnozę. Tomizm był ideologizacją myśli Tomasza
dla celów doktrynerskich i apologetycznych. Wskazując te - zgubne dla autentycznej recepcji jego myśli -
mechanizmy, zdejmuje
się dziś z Akwinaty całą odpowiedzialność za powstanie i rozwój
tomizmu. Otwiera to drogę do ponownego uznania jego myśli (tym
razem rzekomo autentycznej) za obowiązującą wykładnię chrześcijaństwa.
Czy jednak ten sposób potwierdzania tezy ks. Tischnera jest
zgodny z jego stanowiskiem i czy nie kryje się w tej procedurze coś
bardzo niepokojącego?
Tischner, wytrawny hermeneuta, wzbraniał się przed tak zdecydowanym
przeciwstawieniem Tomasza i tomizmu.
W jakim stopniu - czytamy w jego artykule - za "tomizm" resp. "tomistyczne
chrześcijaństwo" odpowiedzialny jest św. Tomasz, a w jakim jego komentatorzy?
(...) Zagadnienie jest złożone. Dlatego właśnie należy unikać dwóch skrajnych
rozwiązań: przyjmować z jednej strony, że za wszystko jest odpowiedzialny
św. Tomasz, z drugiej, że św. Tomasz nie jest odpowiedzialny za nic.
(J. Tischner, Schyłek chrześcijaństwa tomistycznego, s. 203)
Sukcesu historycznych badań, pozwalających odróżnić autentyczną
myśl Tomasza od tomistycznych naleciałości, nie należy traktować
jako ostatecznego rozwiązania problemu. Powinny być one
wstępem do badań hermeneutycznych, te zaś dopiero mogą rozstrzygnąć,
na ile tomizm jest zakorzeniony w Tomaszowym sposobie
myślenia. Choć bowiem Akwinata z pewnością tomistą nie był, nie
można a priori zakładać, że jego myśl nie ma w sobie tomistycznych
zalążków, a nawet istotnych elementów. Należy wręcz domniemywać,
że nie przez przypadek był on najwyższym autorytetem tomizmu
i ugruntowanej na nim apologetyki kościelnej; oraz że jego myśl
do takiej wykładni ciąży na mocy własnej, immanentnej dynamiki.
Więcej na łamach wrześniowego numeru "Znaku"
Zamów numer
PIOTR AUGUSTYNIAK,
ur. 1977, filozof, asystent w Katedrze Filozofii
Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Zajmuje się filozofią niemiecką.
POCZĄTEK STRONY |