|
OD REDAKCJI
Mija właśnie pierwsza rocznica śmierci Jana Pawła II, który wielokrotnie powracał do pytań o sens cierpienia
i istotę Bożego miłosierdzia. Pytania te drążyły też myśl ks. Józefa Tischnera, każąc mu u kresu życia milknąć
w obliczu tego, co niepojęte. (Z niezrównaną ostrością wyraził ową tajemnicę Zbigniew Herbert: "nie powinien
przysyłać syna/ lepiej było królować/ w barokowym pałacu z marmurowych ścian/ na tronie przerażenia/ z berłem śmierci").
Piórem Tadeusza Gadacza powracamy do ich refleksji nieoddzielnie złączonej z doświadczeniem własnej choroby i bezsilności.
Czy cierpienie może być czymś dobrym czy też jest bezwzględnie złe, a zbawienie dokonuje się dzięki miłości, a nie
cierpieniu? - to najważniejsze pytanie, które w różnych postaciach powraca w całym numerze.
Szczególny kontekst dla powyższych rozważań wprowadfzają naznaczone krańcową udręką refleksje Karola Ludwika Konińskiego
i Kalonymosa Kalmisza Szapiry, którzy mniej więcej w tym samym czasie (1939-1942) - w czasie pogardy - próbowali
zrozumieć sens cierpień i upodlenia własnych narodów - poslkiego i żydowskiego. Obaj, krocząc ścieżką wyznaczoną
przez ich własną tradycję religijną - chrześcijańską i chasydzką - dotarli do kresu, u którego odnaleźli Boga cierpiącego:
Tego, który łączy sie z człowiekiem poprzez krzyż, i Tego, który płacze w ukryciu. Wybór kazań Szapiry
trafia wreszcie do rąk polskiego czytelnika we wspaniałym przekładzie Ireneusza Kani. Tak młodsi bracia w wierze
spłacają starszym zaciągnięty dług.
PS Autorzy rubryki "Rok 1984" podejmują złożony i budzący sprzeczne emocje temat homoseksualizmu. Jej zawartość
utwierdza nas w przekonaniu, że musimy te kwestie podjąć niebawem w bloku głównym.
Na czas Wielkiej Nocy życzymy naszym Czytalnikom
by doświadczyli bezsilnej mocy Boga miłości
POCZĄTEK
STRONY |