Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

MARZEC 2006, NUMER 610

Strona główna


Lista mailingowa
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o nowościach w miesięczniku ZNAK i wydarzeniach organizowanych przez SIW Znak wpisz swój e-mail.

 


TEMAT MIESIĄCA:

Święte miasta Wschodu



Opowieści jerozolimskie
(fragment)

OLGA STANISŁAWSKA


Żydzi świętują 3000 lat Jerozolimy króla Dawida. Palestyńczycy czują się spadkobiercami dawnych ludów, na których król Dawid zdobył miasto i które po wiekach zmieszały się z arabskimi najeźdźcami, przejmując od nich język i kulturę. Ale żadna z tych historii nie jest kompletna bez drugiej.

Ta miła dziewczyna z oczami podkreślonymi na czarno ma na imię Keren. Keren pije przez słomkę mrożoną kawę, bardzo słodką. – Nie jedź dziś, jedź jutro... – namawia ją Eldad, a ona patrzy na niego łagodnie i kiwa głową przecząco. Jak by to wytłumaczyła rodzicom?

– Keren pracuje na pół etatu w Ministerstwie Obrony – powiedział mi Eldad. – Choć to taka młoda dziewczyna. Nie pytam jej, co robi.

Właśnie wyszła po nocnej zmianie. – To była ciężka noc – uśmiecha się Keren. Ella Fitzgerald śpiewa No, you can’t take that away from me. Jest pół do siódmej rano w kawiarni Aroma i ranek jest świeży, jakby świat zaczynał się od nowa.

W Jerozolimie nic jednak nigdy nie zaczyna się od nowa. Przeszłość czepia się miasta, hamuje ruchy jak kula u nogi. Ulica, przy której stoi kawiarnia Aroma, nazywa się Emek Refaim, Dolina Duchów. Tak to miejsce nazywano w Biblii, mówi Eldad.

Yusuf al-Kabir, żydowski prawnik z Bagdadu, na próżno przestrzegał w latach 30. przed światem „rządzonym przez wojującą archeologię”. Zawłaszczona przez politykę, historia w Jerozolimie nie jest przeszłością – jest teraz. Żadne czasy nie są zbyt zamierzchłe, żeby służyć za argument w sporze, kto był tu pierwszy – jakby to miało stanowić, do kogo dziś powinna należeć ta ziemia. Każdy na własny sposób próbuje odczytać to miasto-palimpsest, gdzie jeden tekst nakłada się na drugi.

Żydzi świętują 3000 lat Jerozolimy króla Dawida. Palestyńczycy czują się spadkobiercami dawnych ludów, na których król Dawid zdobył miasto i które po wiekach zmieszały się z arabskimi najeźdźcami, przejmując od nich język i kulturę. Ale żadna z tych historii nie jest kompletna bez drugiej. „Jestem dziedzicem wszystkich kultur, które tędy przeszły, greckiej, rzymskiej, perskiej, żydowskiej, otomańskiej... – mówi palestyński poeta Mahmood Darwish. – Nie wierzę w czystość ras, ani na Bliskim Wschodzie, ani nigdzie indziej”.

Co gorsza, historia miesza się z teologią. Jej epicentrum to Stare Miasto.

Ehud Olmert, dawny burmistrz: „Przez pokolenia Żydzi modlili się o Jerozolimę, tęsknili do Jerozolimy. Poświęcaliśmy się dla tego miasta – mówimy o Jerozolimie, nie o zwykłym kawałku terytorium. Mówimy o czymś głębokim, fundamentalnym... co wiąże się z pytaniem, kim jesteśmy i o co walczymy”.

Kształt tej Jerozolimy, Jeruszalaim, którą Żydzi noszą w sobie, jest różny. Zależy od osobistego stosunku do religii i od sposobu jej pojmowania. „Przyszłego roku w Jerozolimie...” – modlili się Żydzi w Wilnie i Salonikach. Dla jednych Jerozolima ta ważna była w swym ziemskim wymiarze, dla innych była pojęciem teologicznym.

W 1937 roku Chaim Weizmann powiedział, że nie wziąłby Starego Miasta, nawet gdyby mu je dano w prezencie. W 1967 roku, gdy wojska izraelskie zajęły Stare Miasto wraz ze wschodnią częścią Jerozolimy, Mosze Dajan obawiał się, że konflikt narodowy nabierze wymiaru religijnego. Izrael – państwo założone w imię świeckich ideałów narodowych – nie potrafił jednak nie oprzeć się na symbolach religijnych. Dla wielu Izraelczyków Biblia była źródłem historycznym – i prawnym aktem darowizny tej ziemi. Izrael wciąż nie jest pewny, gdzie się zaczyna i kończy jego terytorium, nie jest pewny, jak zdefiniować swą tożsamość. To kraj, gdzie mało kto wspomina, że dobrze byłoby mieć konstytucję, z obawy przed sporami, jakie mogą wybuchnąć. Kraj, który na gwałt potrzebuje pewników. Dlatego porywa serca dogmat: „Jerozolima zjednoczona, odwieczna stolica Izraela”.

A jednak Jerozolima wciąż jest, na wiele sposobów, podzielona. Spośród 710 tysięcy jej mieszkańców jedna trzecia to Palestyńczycy, którzy wciąż są cudzoziemcami.

Więcej na łamach marcowego numeru "Znaku"

Zamów numer

OLGA STANISŁAWSKA, pisarka, eseistka, autorka reportaży, studiowała literaturę angielską i amerykańską w Warszawie i Aix-en-Provence. Podróżowała po Bliskim Wschodzie, Azji i Bośni. Za książkę Rondo De Gaulle’a (Warszawa 2001), będącą zapisem samotnej wędrówki po Afryce, otrzymała nagrodę Fundacji im. Kościelskich.

 

 

POCZĄTEK STRONY

Szukaj na stronach Wydawnictwa ZNAK

 

 

 


E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

© Copyright by SIW ZNAK Sp. z o.o.
Strona wykonana przez Akrateia Inc.