Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

MARZEC 2006, NUMER 610

Strona główna


Lista mailingowa
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o nowościach w miesięczniku ZNAK i wydarzeniach organizowanych przez SIW Znak wpisz swój e-mail.

 


TEMATY I REFLEKSJE



Nisza dla wszystkich
(fragment)

WOJCIECH BONOWICZ

Takiego poety już raczej nie będzie – co nie znaczy, że nie będzie poetów czytanych, a nawet traktowanych jako duchowe autorytety. Ksiądz Twardowski był bowiem, poza wszystkim, kimś, kto odpowiadał na ogromny głód przeżycia duchowego kryjący się wewnątrz polskiego katolicyzmu.

Po księdzu Janie Twardowskim pozostała mi krótka dedykacja w szarym, zgrzebnie wydanym tomie Rachunek dla dorosłego. Ksiądz-poeta prosi w niej jedynie o pamięć. Data: 19 października 1983 roku.

Pamiętam bardzo dobrze to spotkanie – w sali klasztoru ojców bernardynów pod Wawelem. Pomieszczenie było nabite ludźmi, żaden kawałek podłogi nie pozostał niewykorzystany. Przyszedłem wcześniej i od razu zająłem miejsce na podwyższeniu, tuż obok stołu, za którym miał usiąść Ksiądz Jan. Miałem ze sobą legendarny magnetofon „Kasprzak” ze świeżutkimi bateriami. W końcu taka okazja mogła się szybko nie powtórzyć. Magnetofon ustawiłem pod stołem, licząc... No właśnie – licząc chyba na cud, że wyłapie on stamtąd ściszony głos Księdza. Nagranie nie nadawało się do niczego.

Ksiądz przeczytał dużo wierszy, a kiedy zaczęto zadawać pytania, odpowiadał jednym zdaniem i znów sięgał po wiersze. Zapamiętałem studentkę siedzącą w pierwszym rzędzie, która zapytała, czy filozofia zbliża do Boga, czy oddala. Ksiądz się po swojemu skrzywił, uśmiechnął zakłopotany i odpowiedział: „Dobra filozofia przybliża, a zła – oddala...”.

Ksiądz Twardowski był najpopularniejszym poetą polskim. Udało mu się to, co nie udawało się wielu innym – o czym marzył na przykład Czesław Miłosz, układając Wypisy z ksiąg użytecznych: żeby „w ścianie otaczającej poezję dla wybranych” otworzyć „wylot prowadzący do poezji dla wszystkich”. Książki księdza Twardowskiego, przynajmniej do połowy lat 90., miały i dobre recenzje, i powodzenie wśród czytelników; później powodzenia było więcej niż recenzji, co brało się też stąd, że liczne tomy wierszy były kompilacjami starych utworów. W kolejnych pokoleniach odbiorców poezji znajdował zawsze wystarczająco duże ich grono, żeby łańcuch zainteresowania i uznania nigdy się nie przerwał. Mówiło się o nim, że „ma swoje miejsce”. Po jego śmierci krytyk Piotr Śliwiński zwrócił na łamach „Tygodnika Powszechnego” uwagę na interesujący paradoks: „choć bardzo popularny, był Twardowski postacią osobną”, „rozbijając niszowość poezji współczesnej, sam był niszą, bardzo gościnną, trzeba przyznać”.

Był na pewno łącznikiem między światem Staffa, Miłosza, Herberta a światem zaprzątniętych codziennością „zjadaczy chleba” – choć mówił tylko o własnych spostrzeżeniach i własnych duchowych doświadczeniach. Mógł spełniać tę funkcję, bo w stosunku do obu światów żywił ogromny i naturalny szacunek. Czy potrafiłby również połączyć świat owych „zjadaczy chleba” ze światem poetyckich awangard? W końcu w młodości fascynował się Czechowiczem, a kiedy dziś czytam jego wiersze, szczególnie te z lat 80., przychodzi mi niekiedy na myśl Białoszewski. Są to jednak skojarzenia oparte na dość wątłych podstawach: zapewne łączył ich podobny stosunek do człowieka, do zwierząt i roślin, do polityki i codzienności właśnie, lecz różnił – do słowa.

Więcej na łamach marcowego numeru "Znaku"

Zamów numer

WOJCIECH BONOWICZ, ur. 1967, poeta, publicysta, dziennikarz, w latach 1996–2000 redaktor miesięcznika „Znak”. Wydał tomy rozmów: z o. Leonem Knabitem OSB (Schody do nieba, 1998) i z Janiną Ochojską (Niebo to inni, 2000). Jest też autorem biografii Tischner (2001) oraz trzech zbiorów wierszy: Wybór większości (1995), Hurtownia ran (2000) i Wiersze ludowe (2001).

 

 

POCZĄTEK STRONY

Szukaj na stronach Wydawnictwa ZNAK

 

 

 


E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

© Copyright by SIW ZNAK Sp. z o.o.
Strona wykonana przez Akrateia Inc.