Od redakcji
Greckie katholikos i łacińskie universitas tak bliskoznacznie wskazują na "powszechność", że "uniwersytet katolicki" brzmi niemal jak pleonazm. Jeśli zasadniczą misją takich uczelni jest - jak pisze Alasdair MacIntyre w artykule otwierającym niniejszy numer - nie tylko kształcenie specjalistów w swoich dziedzinach, ale nade wszystko wpisanie ich umiejętności w szerszy horyzont ogólnohumanistycznej wrażliwości, w tym wrażliwości na sprawy wiary i religii, to niemal identyczny cel przyświecał przecież - od samego zarania - średniowiecznym wszechnicom. W czym tkwi zatem ów specyficznie katolicki charakter współczesnych uczelni noszących to miano? Do dyskusji nad znaczeniem, sensem i przyszłością katolickich uniwersytetów, zaprosiliśmy profesorów i wykładowców najważniejszych polskich uczelni katolickich.
W ramach "Diagnoz" tekstem Janiny Ochojskiej pragniemy zwrócić Państwa uwagę na problem niesienia ludziom potrzebującym takiej pomocy, która nie będzie tylko krótkotrwałym, nagłośnionym medialnie porywem serca, ale rozsądnym, dobrze przemyślanym i trwałym wsparciem ofiar katastrof i wojen.
W tym miesiącu otwieramy także rubrykę "Miejsca i osoby dramatu", w której Dorota Zańko oprowadzać nas będzie po obszarach przyrody i ludzkiej duszy, do których - w codziennej krzątaninie - rzadko mamy okazję trafić sami.
POCZĄTEK
STRONY |