Od redakcji
Czym jest rodzina? Idyllicznym urzeczywistnianiem najbardziej naturalnej dla człowieka drogi życiowej? Zakonem o surowej regule, w którym powieść się może tylko wtedy, gdy wszyscy członkowie wspólnoty rozumieją konieczność stałej wewnętrznej pracy nad sobą? Stopniową utratą złudzeń na temat prawdy o człowieku? Instytucją wytwarzającą dochód według założonego biznesplanu? Samotnością pośród najbliższych? Ciepłym punktem w kosmosie, skałą, na której zawsze można się oprzeć?
Czy dzieci to spełnienie pragnień, duma i nadzieja na przyszłość - czy wraża armia, która zagarnia najlepszą część naszego życia i idzie dalej? Czy wspólne życie rozwija w nas ofiarność, czy przeciwnie - instynkt dbania o swoje, jak w osławionej kwestii z Króla Lwa: "O piątej rano to jest TWÓJ syn". Czy wychowując dzieci z poświęceniem, trwale wygrywamy walkę z miłością własną, czy, kiedy odchodzą, powracamy w dawne koleiny egoizmu?
Odpowiedzi na te pytania jest pewno tyle, ile indywidualnych doświadczeń. Część z nich znajdą Państwo w ankiecie dopełniającej lutowy numer "Znaku". Rozpoczynamy go tekstem Chantal Delsol, która pisze, dlaczego tak trudno przekazywać dzisiaj dzieciom wartości. Krystyna Slany pokazuje, jak zmieniał się model rodziny na przestrzeni ostatnich stu lat, natomiast ks. Józef Augustyn omawia problem związków homoseksualnych. Halina Bortnowska wspomina swoje dzieciństwo i opowiada o złożonej relacji z matką, a Stefan Wilkanowicz mówi między innymi o tym, czego nauczył się od własnych dzieci. Ponadto w numerze stałe rubryki i Rok 1984, którego redaktorzy zajmują się tym razem tematem sukcesu.
POCZĄTEK
STRONY |