Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

MAJ 2004, NUMER 588



 

kręgosłup moralny

LESZEK GALAROWICZ

Jako że zaliczam się do ludzi, którzy "jeszcze kilku rzeczy nie olewają", chciałbym dołożyć swoje trzy grosze do dyskusji o pokoleniu urodzonych w 1984. Diagnoza kondycji naszego pokolenia przedstawiona w artykułach Michała i Jakuba jest w dużej mierze prawdziwa. Choć zdarzają się im uproszczenia i popadanie w skrajności. Na przykład "rzyganie na wszystko" autorstwa Michała Godzica wydaje się nie tylko niesmaczne, ale i nieuzasadnione. Trafna jest diagnoza Jakuba Lubelskiego, że nasze pokolenie jest wewnętrznie zróżnicowane, nie wszyscy przecież jesteśmy mutacjami dresiarzy czy blokersów. Zapewne ma on rację, pisząc, że pokolenie to jest generacją ludzi samotnych, skoncentrowanych na sobie, goniących za sukcesem, nie budujących prawdziwych więzi międzyludzkich. Zgadzam się również z uwagami dotyczącymi kryzysu autorytetów: rodziny, szkoły, religii. Przychylam się do "rzygania", choć zachowuję w nim większy umiar niż Michał Godzic. Można zwymiotować tandetą Barów, Frytek itp., ale nie wrzucałbym sztuki do tego samego worka z kiczem i szajsem.

Jeśli diagnoza postawiona przez autorów wydaje się słuszna, to recepty na wyjście z kryzysu są albo u podstaw fałszywe (artykuł Michała Godzica), albo nie trafiają w istotę problemu (tekst Jakuba Lubelskiego).

Pierwszy z autorów występuje przeciw tradycji, autorytetom, i wartościom. Michał pisze: "Jestem przeciwny akceptowaniu cudzych systemów etycznych. (...) Jestem też naiwny bo wierzę w tworzenie własnych wartości. Nie wierzę natomiast w możliwość posiadania kompletnego światopoglądu, całościowego kręgosłupa moralnego. W żadnym momencie życia (...). Trzeba wciąż otwierać się na świat, godzić paradoksy i udoskonalać swoje zasady. Nie można zasłaniać się ideologią, naśladowaniem autorytetu".

Pierwsze nieporozumienie wynika z niewłaściwego rozumienia pojęcia "kręgosłupa moralnego" i postawienia przez autora pozornego problemu "całościowego kręgosłupa moralnego". Fundament moralny człowieka tworzą podstawowe zasady moralne, którymi dana osoba się kieruje, np. Dekalog czy przykazanie miłości bliźniego. Jest to tylko pewien grunt, na którym należy budować swój system etyczny. Problem, który autor stawia jest pozorny, gdyż kręgosłup moralny nie powinien być ani całkowicie sztywny (czego obawia się autor), ani zupełnie giętki. Paradoksalnie, powinien on być zarówno kompletny, zamknięty - w sensie niezmienności, trwałości, jak i otwarty na nowe wartości (niesprzeczne z kręgosłupem) oraz ich doskonalenie. Czy kręgosłup, w którym nieustannie wymieniane byłyby kręgi utrzymałby człowieka w pionie? Część wartości moralnych, tworzących moralną podstawę, musi być stałych, aby zapewnić człowiekowi moralną równowagę. Zupełnie nie podzielam braku wiary autora w to, że takiego szkieletu moralnego nie można stworzyć. Nawet, jeśli będzie on niedoskonały i niekompletny, a taki zapewne będzie, to warto go budować, żeby ciągle doskonalić się moralnie. Posiadanie go jest konieczne do sensownego, autentycznego i przejrzystego życia moralnego.

 

 

 

 

POCZĄTEK STRONY

 

 

Michał panicznie boi się budowania systemu wartości na bazie "cudzych wartości". Jestem ciekawy, z czego wynika jego strach przed korzystaniem z tradycji np. myśli etycznej? Taka etyka wartości, personalizm czy filozofia dialogu to całkiem niegłupie propozycje. Nie chodzi przecież o bezmyślne ich naśladowanie, "zasłanianie się ideologią", ale o refleksję i tworzenie własnego "kręgosłupa moralnego" w oparciu o wiedzę, która jest nam dostępna. Chyba lepiej korzystać z doświadczenia etycznego innych, niż udawać, że oto nagle odkrywa się Amerykę i tworzy zupełnie nowe wartości. Michał chciałby stworzyć nowe wartości z niczego. Taki postulat jest faktycznie - jak słusznie zauważa sam autor - naiwny.

Bliższe jest mi stanowisko Jakuba, który trafnie dostrzega upadek autorytetów, relatywizację wartości i brak moralnego punktu odniesienia. Krytykuje on też postawę odrzucania zastanych wartości i tworzenia nowych. Zatrzymuje się jednak w połowie drogi, stwierdzając, że niemożliwe jest, by każdy młody człowiek wchodzący w dorosłe życie miał "sztywny kręgosłup moralny". Oczywiście, że nie każdy go będzie miał. Jednak rzeczywisty problem dotyczy tego, czy młody człowiek w ogóle będzie chciał stworzyć ten kręgosłup moralny, a jeśli tak, to jak miałby on wyglądać.

Solidny i trwały "kręgosłup moralny" jest niezwykle istotny, szczególnie dla młodych ludzi. I nie chodzi wcale o to, by stawiać sobie przesadne wymagania moralne, ale mieć kilka drogowskazów życiowych. Najlepiej oprzeć je na przyrodzonym prawie moralnym, czyli podstawowych zasadach moralnych, wspólnych wszystkim ludziom. Może je wyrażać ogólna zasada czynienia dobra i unikania zła czy też imperatyw kategoryczny Kanta, który mówi o tym, by postępować tak, abyśmy mogli chcieć, by nasze uczynki stały się prawem powszechnym. Fundamentem, jak wspomniałem wcześniej, może być również Dekalog czy przykazanie miłości bliźniego. To byłby zarys kręgosłupa moralnego. Z niego wynikałyby bardziej szczegółowe zasady postępowania.

Po pierwsze warto by ograniczyć koncentrowanie się na sobie, swoich potrzebach, pragnieniach, samorealizacji, a spróbować dostrzec drugiego człowieka i pomyśleć również o jego dobru i szczęściu. Z odejściem od skupienia na sobie wiąże się przywrócenie właściwego porządku wartości. Nie chodzi mi o odrzucenie i potępienie przyjemności zmysłowej, cielesności czy wartości utylitarnych, ale podporządkowanie ich wartościom duchowym, które są bardziej trwałe, takim jak: miłość, przyjaźń, rodzina, prawda itp. Wreszcie, istotne (choć niekonieczne) wydaje się dostrzeżenie perspektywy Celu Ostatecznego, świadomość, że życie doczesne jest pewnym etapem w życiu człowieka.

Nie dajmy się nihilizmowi, pesymizmowi, narzekaniu na młode pokolenie, ale, jak śpiewał Wojciech Młynarski, "Róbmy swoje!".

Leszek Galarowicz (ur. 1979) studiuje polonistykę na UJ i filozofię w PAT, działa w redakcji czasopisma "Patos".


SIW ZNAK

E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

© Copyright by Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK
Strona wykonana przez Akrateia Inc.