Strona główna Miesięcznika ZNAK

O co chodzi...

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

CZERWIEC 2005, NR 601




 

laudate dominum, czyli JP2 4U (fragment)

GRZEGORZ LEWICKI


JP2 4U

O tym, czy powstało pokolenie JP2 dowiemy się dopiero za kilkanaście lat, kiedy młodzi ludzie, znający dotąd tylko jednego Papieża, na dobre wejdą w dorosłość i zaczną mieć wpływ na życie publiczne. Poniżej kilka subiektywnych wskazówek, które wydają się być niezmiernie ważne dla młodych chcących stanowić pokolenie JP2.

1. Sięganie do korzeni - "Musimy się nauczyć przede wszystkim sięgania do korzeni (...) Z tego punktu widzenia my w Polsce możemy mieć osiągnięcia. Stanie się tak jednakże pod warunkiem, że nie zatrzymamy się na powierzchni" (Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość, Kraków 2005) i nie ulegniemy neo-oświeceniowym teoriom, które fenomenologia słusznie nazywa "naiwnym obiektywizmem" i krytykuje za ustawienie na piedestale materializmu. "Kulturze odrzucenia", która w zamian za odrzucenie Absolutu oferuje płytką ideologię dogmatyzującą puste hasła, należy przeciwstawić kulturę opartą na powrocie do tożsamościowych korzeni Europy. Konieczność takiego postępowania wynika z prostego następstwa rzeczy: gdy tradycyjna kultura jest zwalczana, to "odrzucając ją przez jakiś czas możemy się napawać nowym poczuciem przynależności, jakie nam daje wspólna walka z przeszłością" (Roger Scruton, Zachód i cała reszta, tłum. T. Bieroń, Poznań 2003). Potem jednak przychodzi duchowa pustka, która jeśli nie zostaje wypełniona przez państwową ideologię, zapełnia się dekadencją bądź zabobonem.

2. Powrót do tradycji jagiellońskich. "Polskość to w gruncie rzeczy wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamknięcie. Wydaje się jednak, że ten >>jagielloński<< wymiar polskości (...) przestał być, niestety, w naszych oczach czymś oczywistym" (Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość, Kraków 2005). Papież doskonale zdawał sobie sprawę, że tylko w przypadku, kiedy kraje europejskie zachowają trzon tożsamościowy, będą w stanie odeprzeć problemy związane z wielokulturowością. Jednym z elementów tego trzonu jest patriotyzm (zakładający równość narodów), który raz na zawsze powinien zastąpić nacjonalizm (zakładający prymat własnego narodu nad innymi). Ta wskazówka jest szczególnie istotna, ponieważ część środowisk katolickich wciąż neguje tradycję jagiellońską, trwając przy tradycji piastowskiej, czystej, monokulturowej, gdzie wielokulturowość jest kontestowana jako rzekomo nie dająca pogodzić się z patriotyzmem.

3. Ekumenizm, który najlepiej oddają papieskie słowa "[Duchu Święty], w imię Boga każdej religii, obdarz ziemię pokojem i miłością". Dialog z odłamami chrześcijaństwa oraz innymi religiami musi być wciąż kontynuowany, ponieważ religie spotykają się coraz częściej, a niewiedza antagonizuje i może budzić agresję. Jako że wszystkie religie aspirują do posiadania prawdy absolutnej, a ich głównym celem jest dobro i pokój, priorytetem jest dalszy wysiłek w celu zapewnienia bezkonfliktowości egzystencji.

 

 

POCZĄTEK STRONY

 

 

4. Aktualizacja pojęcia miłości - w nauczaniu Papieża miłość zostaje ujęta bardziej całościowo. Pojęcie miłości między dwojgiem zostaje oczyszczona z widma grzechu, które towarzyszyło temu pojęciu od czasów średniowiecza. "Miłość erotyczna to najgłębszy między ludźmi sposób wzajemnego obdarowywania się sobą - wspólnota oddawania się i przyjmowania. Dlaczego to takie ważne? >>Generacja JP2<< to ludzie, którzy są obecnie lub wkrótce będą małżonkami i rodzicami. Świadectwo ich życia ma olbrzymie znaczenie" (Zbigniew Nosowski, Misja dla dzieci Papieża, "Newsweek Polska" 41/2003).

5. Nowa ewangelizacja. Pontyfikat Jana Pawła II jasno pokazał, że globalizacja może służyć ewangelizacji. Zgodnie z orędziem "nie lękajcie się!" chrześcijanie nie powinni żywić fałszywych uprzedzeń do nowych narzędzi ewangelizacji, jakie do ręki daje im globalizacja. Przeciwnie, przezwyciężając pokusę relatywizmu kulturowego, należy chrześcijaństwo wpleść w popkulturę (co uczynili z powodzeniem protestanci w USA, a z czym katolicy w Europie mają spore problemy). Nie może być to jednak narzucanie wzorców, ale udostępnienie ich. Ta metoda zdaje się zdawać egzamin - np. Japonia, czy kraje afrykańskie już teraz obchodzą Boże Narodzenie - bez chrześcijańskiej metafizyki, ale z zainteresowaniem kulturą zachodnią spowodowanym instynktownym wyczuciem pozytywnego przesłania, jakie to święto ze sobą niesie. Także kultura indyjska jest otwarta na wpływy chrześcijaństwa, a hinduizm jest najbardziej plastyczną religią świata Właściwie najbardziej odporną na wpływy jest kultura chińska, ale wbrew obiegowym opiniom jednostkom w tym kraju też da się zaszczepić indywidualizm (vide: rosnąca liczba chrześcijan).

Spirytualistyczny materializm?

Powszechnie twierdzi się, że na Zachodzie ma miejsce kryzys metafizyczny. Tymczasem z badań World Value Survey, organizacji badającej socjokulturowe i polityczne zmiany na świecie wynika, że "chociaż w najbardziej zindustrializowanych społeczeństwach organizacje religijne podupadły, to jesteśmy świadkami nie zanikania duchowości, ale raczej jej reorientowania się" (Ronald Inglehart, Globalization and Postmodern Values, "The Washington Quarterly", Winter 2000). Może więc to, co niesie znamiona kryzysu tożsamości ostatecznie okaże się preludium do jakiejś nowej jakości? Może ten pozorny kryzys wiary zaowocuje po prostu odejściem od przestarzałych form przeżywania religii i znalezieniem nowych metod ekspresji chrześcijaństwa? Znalezienie i rozpropagowanie tych metod to właśnie rola nowych, wyzbytych z lęku wobec współczesności chrześcijan - pokolenia JP2.


SIW ZNAK

E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

© Copyright by Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK
Strona wykonana przez Akrateia Inc.