|
mało się interesuję muzyką (fragment)
z KAZIKIEM STASZEWSKIM rozmawia KATARZYNA MAREK
Których muzyków naszego pokolenia lubi pan słuchać?
K.S.: Naszego? [Kazik wskazuje na siebie]
Mojego. [wskazuję na siebie]
K.S.: A z jakiego jesteś rocznika?
Z 1983.
K.S.: Słuchaj, to dla mnie zupełny kosmos! Pamiętam niemal jak dziś mistrzostwa świata w piłce nożnej z 1982. Oglądaliśmy z Piotrem Wieteską mecz Polska-Peru i umówiliśmy się tak: jeśli Polacy strzelą bramkę, każdy z nas wypije po setce. Pech chciał, że strzelili pięć goli w drugiej połowie!... Więc gdy mi mówisz, że się urodziłaś w 1983 roku, zupełnie się załamuję.
KAZIK STASZEWSKI, ur. w Warszawie, w tym roku obchodzić będzie 42. urodziny. Ma żonę Annę, dorosłych synów Kazia i Janka. Od 16. roku życia tworzy muzykę, najpierw z zespołem Poland, potem z Kultem i KNZ oraz pod nazwą "Kazik". Wydał grubo ponad 20 płyt o takiej różnorodności stylów i treści, że podziwiają go młodsze i starsze pokolenia. Mówi się, że tekstami "dotyka przedpiekieł ludzkiej duszy".
bardolenie - czyli o bardów deficycie i globalizacji w rozkwicie
GRZEGORZ LEWICKI
Czeczeńscy bojownicy, afgańscy talibowie czy egipscy bojówkarze wciąż posiadają swoich bardów, podczas gdy ponowoczesnym Europejczykom zaczyna ich brakować. Polska nie jest tutaj wyjątkiem - nie ma i w najbliższej przyszłości nie będzie mieć swojego barda. I nie jest to niczyja wina - deficyt bardów to jeden z tych deficytów, za powstanie których możemy winić nie siebie, lecz historię.
GRZEGORZ LEWICKI, student II roku stosunków międzynarodowych Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. J. Tischnera w Krakowie./font>
POCZĄTEK
STRONY |
|
bard naszego pokolenia (fragment)
TOMASZ STEFANEK
Zastanawiając się nad osobą barda naszego pokolenia i jego twórczością, zdecydowanie łatwiej przewidzieć formę tej twórczości niż jej treść. Wystarczy powiedzieć, że byłaby to prawdopodobnie forma jeszcze bardziej nowoczesna i przystępna niż poezja śpiewana Jacka Kaczmarskiego. Należy spodziewać się raczej barda-obserwatora rzeczywistości i wyraziciela poglądów większości Polaków niż narodowego wieszcza. Trudno oczekiwać też kolejnej recepcji Słowackiego i, wobec braku potrzeby zbrojnego poświęcenia, powszechnego powołania do "niesienia kaganka oświaty". Bez odpowiedzi pozostaje zasadnicze pytanie: co to będzie za pokolenie? Jakie myśli i idee przekładać ma jego bard na język artystyczny?
TOMASZ STEFANEK (ur. 1984), studiuje prawo na Uniwersytecie Warszawskim.
|