|
słodka trucizna (fragment)
ze SŁAWOMIREM SHUTYM rozmawiają KATARZYNA MAREK i PAWEŁ SZELIGA
Po co napisałeś Zwał?
SŁAWOMIR SHUTY: Po prostu lubię pisać. To moja pasja, miłość życia. Dla mnie najważniejszy jest akt pisania, tworzenia i zastanawiania się. Nie ma w tym żadnej ideologii.
Czy zgadzasz się z redaktorem "Ha!artu", Jankiem Sową, który mówi: "Na metr ode mnie nie ma konsumpcji"?
S.H.: (He! Tak powiedział?) Nie zgadzam się. Zachowanie takiej ideologicznej czystości w obecnym świecie jest bardzo trudne. Trzeba by się zastanawiać nad każdym wyborem - nawet nad zakupem "Masła Polskiego", bo nie wiadomo, kto stoi za tą marką. Niektórzy dobrze się na tym znają, uważają, co kupują czy konsumują... Ja takim radykałem nie jestem.
No właśnie, twoja książka to też produkt.
S.H.: Książkę trzeba sprzedać - ja to rozumiem i akceptuję, dlatego, że chcę trafić do ludzi. Poprzednimi książkami też chciałem się z odbiorcą komunikować, ale one były niskonakładowe. Większe wydawnictwo dało mi możliwość dotarcia do większej liczby ludzi. Tym samym pozwoliło mi zrobić coś więcej. Teraz otwiera się dużo nowych drzwi, a ja mam mnóstwo pomysłów. Fajnie byłoby mieć okazję je zrealizować.
POCZĄTEK
STRONY |
|
Czym jest dla Ciebie sukces?
S.H.: To po prostu możliwość pokierowania swoim życiem tak, jak się chce. Spełnienie (
)
Co w życiu warto, a czego nie warto?
S.H.: Warto sprawdzać. Często jest tak, że coś mi się na początku nie podoba, a potem okazuje się pasjonujące. Dlatego kieruję się wschodnią maksymą: "To, co na początku wydaje się słodkie jak miód, może okazać się trucizną. A trucizna - słodyczą". Warto podjąć wysiłek, by dowiedzieć się, co mi smakuje.
A dążenie do sukcesu?
S.H.: Sukces nie jest celem sam w sobie, chociaż stwarza nowe możliwości. Sukces finansowy umożliwia realizację marzeń i zachowanie niezależności, otwiera nowe furtki. Ma i ciemne strony: Wojciech Kuczok, który dostał nagrodę Nike, musi teraz rezerwować czas na tysiące spotkań, kilka miesięcy w roku poświęca na tournée po Polsce. No i mogą się przytrafić alkohol, narkotyki, upadek na samo dno... Ale, na każdym etapie życia pojawiają się nowe problemy.
|