Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

LUTY 2005, NR 597



 

słodka trucizna (fragment)

ze SŁAWOMIREM SHUTYM rozmawiają KATARZYNA MAREK i PAWEŁ SZELIGA

Sukces nie jest celem sam w sobie, chociaż stwarza nowe możliwości. Sukces finansowy umożliwia realizację marzeń i zachowanie niezależności, otwiera nowe furtki. Ma i ciemne strony: Wojciech Kuczok, który dostał nagrodę Nike, musi teraz rezerwować czas na tysiące spotkań, kilka miesięcy w roku poświęca na tournée po Polsce. No i mogą się przytrafić alkohol, narkotyki, upadek na samo dno... Ale, na każdym etapie życia pojawiają się nowe problemy.

SŁAWOMIR SHUTY, trzydziestolatek pochodzący z Huty (Nowej Huty w Krakowie). Ukończył krakowską Akademię Ekonomiczną. Prozaik, fotograf, reżyser filmów undergroundowych. W 2005 roku otrzymał Paszport "Polityki". Nazywa siebie prorokiem antykonsumpcji. Przez kilka lat szukał swojego miejsca, podejmując się różnych zajęć. Ostatnio wydał powieść Zwał (Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2004), w której "wypluwa" własną prawdę o pracy w zagranicznym banku. I tłumaczy, dlaczego "zdezerterował ze społeczeństwa konsumpcji".


success

EMILIA SKRZYPEK

Zrealizowanie marzeń zwykle odczuwane się jako osiągnięcie sukcesu. Ale czy nie jest tak, że zarówno satysfakcja, jak i poczucie sukcesu wzrastają wprost proporcjonalnie do wielkości naszego osobistego wkładu w dotarcie do zamierzonego celu? Gracza, któremu poszczęściło się na loterii, możemy zestawić z kontrprzykładem osoby, która dzięki latom pracy, wyrzeczeń i poświęceń dorobiła się dużej ilości gotówki, również spełniając marzenie o bogactwie. Oboje posiadają status materialny, o jakim marzyli. Oboje więc spełnili swoje marzenie i do celu dotarli. Nasuwa się jednak pytanie, czy oboje osiągnęli ten sam poziom sukcesu? Dla 21-letniej Kate to nie takie jednoznaczne. Uważa ona, że na sukces trzeba sobie zapracować. Tylko wtedy jest prawdziwy.


EMILIA SKRZYPEK (ur. 1985), studiuje antropologię społeczną, geografię i ekonomię w St. Andrew's University (Szkocja).

 

 

 

 

POCZĄTEK STRONY


byłem praktykantem (fragment)

MARCIN DARMAS

Prawie prosto z plaży przyjechałem na umówione spotkanie. Przed redakcją stali moi współtowarzysze. Nie było czasu na wakacyjne opowieści - wchodzimy. Na portierni czterech flegmatycznych redaktorów opierało się o wysokie biuro.
"Pani Marianna... Pani Marianna? - powtarzali, jakby to imię słyszeli po raz pierwszy - no chyba jest Pani Marianna!".
- Chociaż ona zwykle pracować zaczyna o jedenastej - rzekł mały, krępy redaktor.
- Eeee... Ona tu na pewno gdzieś jest - odpowiedział drugi - dam se ręce uciąć, że ją dziś widziałem. Pójdę po nią, zobaczycie.
Poszedł, wrócił po chwili zażenowany, rozkładając ręce (te, które chciał sobie uciąć) i lakonicznie stwierdził: "Ano prawda, nie ma jej jeszcze".
Kazano nam usiąść i grzecznie czekać. Usiedliśmy. Ściany ustronnego pokoju były wyścielone archiwalnymi numerami tej legendarnej gazety. Z tego miejsca mogliśmy zaobserwować redakcyjną krzątaninę. Minuty mijały.

MARCIN DARMAS (ur. 1984) studiuje socjologię w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie.

 

 

 

 

Co to za tygrys?

 

 

 


SIW ZNAK

E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

© Copyright by Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK
Strona wykonana przez Akrateia Inc.