70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

10 lat po A Secular Age

Charles Taylor jest dziś bodaj najbardziej utytułowanym żyjącym filozofem, który po publikacji A Secular Age (Epoka świecka, 2007) zyskał renomę żyjącego klasyka.

Świadczy o tym choćby szereg prestiżowych i hojnych wyróżnień, którymi go obsypano. Nagrody Templetona (2007), Kioto (2008), Klugego (wspólnie z Habermasem; 2015) i Berggruena (2016) przyniosły mu ponad 3 mln dolarów. Ale moc jego myśli nie może być zmierzona wysokością przelewów. Pewne pojęcie o jego wszechstronności daje lista obszarów, które znacząco wzbogacił: etyka, antropologia filozoficzna, teoria polityki (studia o multikulturalizmie i atomizmie!), filozofia umysłu, filozofia języka, epistemologia, estetyka, hermeneutyka, literaturoznawstwo, studia nad religią. Przy takiej oszałamiającej wielodyscyplinarności jego siła przebicia (impact factor) jest potężna i wśród żyjących autorów nie ma chyba konkurencji.

Jak już wspomniałem, punktem kulminacyjnym w jego 60-letniej karierze naukowej stało się opublikowanie monumentalnej monografii A Secular Age. To bez wątpienia najważniejsze osiągnięcie humanistyki w XXI w., które zostało już przetłumaczone na niemiecki, francuski, hiszpański, włoski, czeski i serbski (niestety, polski czytelnik wciąż nie ma do niego dostępu). Książka stała się inspiracją dla setek publikacji, sympozjów i konferencji (jedna z nich odbyła się niedawno w Krakowie – Religion and Cultural Shifts: from Axial Age to (Post)Secular Age, 13–15 listopada 2017 r.), a ostatnie lata zaowocowały tomami komentarzy na jej temat: Working with a Secular Age: Interdisciplinary Perspectives on Charles Taylor’s Master Narrative (red. F. Zemmin, C. Jager, G. Vanheeswijck, Berlin 2016) oraz Our Secular Age: Ten Years of Reading and Applying Charles Taylor (red. C. Hansen, Deerfield 2017). Niektóre pojęcia z A Secular Age zadomowiły się już w języku współczesnej humanistyki: immanentna rama, pełnia, humanizm wyłączny, specyficzne rozumienie sekularyzacji jako transformacji warunków wiary.

Osiemdziesięciosześcioletni Charles Taylor jednak nie daje się pasować na klasyka, a po publikacji A Secular Age zdołał już wydać trzy kolejne książki. Pierwsza z nich – Dilemmas and Connections: Selected Essays (Dylematy i powiązania. Eseje wybrane, 2011) – nie była wielkim zaskoczeniem; jej spore fragmenty rozwijały wątki obecne w A Secular Age, choć pomieszczone tam szkice o „tajemniczości języka” i Paulu Celanie zapowiadały też przekierowanie uwagi na nowe zagadnienia. Kolejne dwie, czyli rozprawa z kartezjańską „mediatyzującą” epistemologią Retrieving Realism (napisana w duecie z Hubertem L. Dreyfusem; Odzyskiwanie realizmu, 2015), a zwłaszcza The Language Animal: The Full Shape of the Human Linguistic Capacity (Zwierzę językowe. Pełny kształt ludzkich zdolności językowych, 2016) wzbudziły jednak zdumienie. Czytelnicy powoli przyswajający sobie feerię idei zawartych w A Secular Age dostali kolejną porcję rewolucyjnych przemyśleń – o bezpośredniości naszego ucieleśnionego kontaktu z rzeczywistością i zagadkowej naturze języka. Jakby tego było mało, Charles Taylor zapowiedział, że planuje drugi tom The Language Animal, tym razem już nie o istocie mowy, ale o praktyce poezji poromantycznej. O tym, że nie rzucił słów na wiatr, miałem okazję przekonać się podczas rozmowy.

Badania nad językiem i poezją nie są oczywiście czymś dla Taylora nowym. Już w 1985 r. zdefiniował człowieka jako „samointerpretujące się zwierzę”, mając wówczas na myśli językową zdolność do samorozumienia w przestrzeni moralnej. „Zwierzę językowe” to kolejny wariant tej wcześniejszej definicji. W Źródłach podmiotowości, w książce opublikowanej w 1989 r., wskazywał na załamanie się idei wielkiego łańcucha bytu i romantyczny „zwrot ekspresywistyczny” jako procesy, które przyczyniły się do awansu  „czulszych języków” (subtler languages[1]) sztuki. Po przełomie romantycznym nie ufamy już obiektywnym ramom kosmologicznym, nasz dostęp do rzeczywistości, do kosmosu ma charakter wydarzeniowy i autorefleksyjny. Poezja staje się w pewnym sensie uprzywilejowanym medium kontaktu ze światem, bo przynosi epifanie, czyli „locus manifestacji, która sygnalizuje nam obecność czegoś, co jest w inny sposób niedostępne, a co posiada najwyższe moralne i duchowe znaczenie. Co więcej, manifestacja tego rodzaju określa i uzupełnia owo »coś« w samym akcie odsłaniania”[2]. Rozległe analizy poezji (od Wordswortha do Herberta i Celana) w Źródłach podmiotowości ilustrują, jak człowiek nowożytny przekracza „immanentną ramę”, czyli takie rozumienie porządku społeczno-kosmicznego, które nie wymaga odwołania się do jakiejkolwiek transcendencji. Jak łatwo się domyślić, tak interpretowana poezja jest sojusznikiem w batalii przeciw ujęciom naturalistycznym, batalii, którą prowadzi Taylor od początku swej intelektualnej drogi (por. The Explanation of Behaviour – Wyjaśnianie zachowania, 1964). W A Secular Age Taylor idzie nawet krok dalej, sugerując na przykładzie Gerarda Manleya Hopkinsa (piękny duży szkic o jego poezji w rozdziale pt. Conversions [Nawrócenia]) i Bede Griffithsa, że epifania poetycka ma potężną siłę transformującą, zdolną prowadzić do religijnego nawrócenia. Lektura A Secular Age może wręcz sugerować, że dla samego Taylora najpotężniejszym argumentem na rzecz teizmu jest, oprócz modlitwy, odczuwana „w trzewiach” sieć agape i równie ucieleśnione doświadczenie czytania poezji.

Także The Language Animal pozostaje częścią długofalowego projektu Taylora, mającego na celu obronę przed lobotomią, na którą skazuje nas panoszący się paradygmat naturalistyczny. Książka rozprawia się z tradycją „martwego języka, który jedynie desygnuje widoczne dla wszystkich rzeczy i pozwala nimi manipulować”[3]. Jej patronami są Hobbes, Locke i Condillac (dla ułatwienia Taylor posługuje się akronimem HLC). Kanadyjski filozof przeciwstawia jej odmienny nurt, którego współtwórcami są Hamann, Herder i Humboldt (akronim HHH). Ten romantyczny z ducha prąd traktuje język jako konstytutywny dla człowieka – obdarzający tajemniczą zdolnością do nawiązywania kontaktu z rzeczywistością, która bez języka byłaby dla nas niedostępna. Zdaniem Taylora dopiero taki kontakt czyni nas w pełni ludźmi. Planowany drugi tom monografii ma na przykładzie poezji romantycznej i poromantycznej dopełnić obrazu ekspresywno-konstytutywnego potencjału języka. Taylor zwięźle wyjawia swe plany w finale The Language Animal: „A co z naszym kontaktem z tym, co pozaludzkie, z kosmosem? Pojawia się tu kwestia odczarowania. Czy można żyć w świecie całkowicie odczarowanym? To pytanie stawiali romantycy. Odpowiadali na nie przecząco i dążyli do różnych wariantów ponownego zaczarowania. Istnieje w poromantycznych poetykach pewien nurt, który postrzega poezję jako (potencjalny) rytuał odzyskiwania kontaktu. Zamierzam zbadać go w studium, które będzie kontynuacją tego tomu”[4].

Kiedy rozmawiałem z Charlesem Taylorem w Poczdamie, gdzie przebywał na kilkutygodniowym pobycie badawczym, przypomniała mi się jego autoironiczna odpowiedź na zarzuty Colina Jagera, zamieszczone w tomie Varieties of Secularism in a Secular Age (Oblicza sekularyzmu w epoce świeckiej): „jako oskarżony przyznaję się do winy: jestem beznadziejnym przypadkiem niemieckiego romantyka z lat 1790”[5]. Wygląda na to, że filozof chce teraz wyręczyć prokuratorów, dostarczając niezbitych dowodów swej winy. Czyż nie jest to jednak wina z gatunku tych błogosławionych? Ależ jest!

_

[1] W polskim tłumaczeniu Źródeł podmiotowości używany jest termin „subtelniejszy język”. Nie posługuję się nim, bo jestem przywiązany do propozycji terminologicznej Andrzeja Pawelca, która pojawiła się w Etyce autentyczności. Sformułowanie „czulszy język” świetnie oddaje „żywą” naturę języka, który nie tyle nazywa, ile współtworzy unaoczniany świat.

[2] Ch. Taylor, Źródła podmiotowości, tłum.  M. Gruszczyński i in., Warszawa 2001, s. 772.

[3] Tenże, The Language Animal: The Full Shape of the Human Linguistic Capacity, Harvard 2016, s. 344.

[4] Tamże, s. 343.

[5] Tenże, Afterword: Apologia pro Libro Suo,  w: Varieties of Secularism in a Secular Age,  red. M. Warner, J. VanAntwerpen i C. Calhoun, Cambridge 2010, s. 320.


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter